PC World
piątek 5 grudnia 2008

Archiwum

Mobo i jej BIOS

A A A rozmiar czcionki
W całkiem przeciętnej sali wykładowej dwóch facetów panów z ASUSA tłumaczyło, jak konstruuje się płytę główna główną i jej oprogramowanie. Znali się na rzeczy, pierwszym był George Chen, dyrektor wydziału badań i rozwoju płyt głównych, drugim Derek Yu, pomysłodawca serii płyt Republic of Gamers.


"Kiedy budujemy nowe nową mobopłytę główną, nie próbujemy konkurować z żadnym konkretnym produktem ani wyróżniać się z masy innych. Budowa typowej płyty głównej nie jest ciekawa, ot, wkłada się gniazdko na procesor, kartę graficzną, pamięć, parę slotów innych gniazd - i gotowe. Przyjemność zaczyna się z chwilą, kiedy zaczynasz się zastanawiać, się co użytkownicy mogą z tym zrobić. Oczywiście, dużo czasu zajmuje nam praca nad niezawodnością i stabilnością pewnością działania, i stabilnością, jakością, trwałością i kompatybilnością, ale wiele wysiłku poświęcamy także innowacjom" - opowiadał Yu.

Końcowym produktem jest mocno skomplikowany kawał technologii: sześcio- albo nawet ośmiowarstwowy obwód drukowany, zwykle o wielkościwymiarach zwykle 305mm x 269 mm, pokryty mniej więcej czterdziestką różnych układów, połączonych setkami poskręcanych ścieżek. Ale zanim opowiemy, skąd się one wzięły i jak się buduje konstruuje płytę gotową do przetaktowania, cofnijmy się do jej początków.

Pod pajeczyną

Kliknij, aby powiększyćMocno skomplikowany kawał technologii: sześcio- albo nawet ośmiowarstwowy obwód drukowany, zwykle o wymiarach 305x269 mm, pokryty mniej więcej czterdziestką różnych układów, połączonych setkami poskręcanych ścieżek.
Trochę przypadkowo pierwszym komputerem domowym wyposażonym w coś, co mogło przypominać nowoczesną płytę główną, był Altair 8800, wypuszczony na rynek w 1975 roku. Ze względu na pośpiech nie łączono wszystkiego w wytwórni, ale sprzedawano zestaw do samodzielnego montażu. Kupujący musiał włożyć karty do odpowiednich gniazdek gniazd, żeby maszyna wystartowała. Po raz pierwszy w domowym komputerze zastosowano gniazdo na kartę rozszerzeń, niemniej jednak wszystkie kluczowe elementy, razem z procesorem i pamięcią, były umieszczone na osobnych kartach. Taka płyta główna miała więcej wspólnego z dzisiejszą niż ówczesnymi komputerami wielkości pokoju. W istocie rzeczy była tylko zespołem kilku nieinteligentnych elektrycznych połączeń.

Kolejny krok zbliżający nas do współczesnej płyty jest dziełemwykonał Apple'a. Komputer Apple II w swoim rodzaju stał się wzorem elastyczności, rozszerzalności, skomplikowanej budowy i otwartej architektury. Pod beżową plastikowa pokrywką znajdowała się płyta główna z rozszerzalna rozszerzalną pamięcią. W pPodstawowym modelu liczyła miał jej 4 kBKB, ale entuzjaści mogli ja ją powiększyć do 48 KB. Do tego było osiem gniazdek na karty rozszerzeń, w. W zasadzie były przeznaczonyche dola produktów Apple'a, ale w podstawowym podręczniku, sprzedawanym z komputerem, były szczegółowo opisanoe zasady komunikacji i sprzętowe detale tych połączeń. W efekcie zapalony amator czy profesjonalista mógł zmajstrować skonstruować swoją kartę rozszerzeń współpracującą z resztą maszyny.

Chce tak, jak inni

Kliknij, aby powiększyćPod tą obudową jest pierwsza płyta główna z gniazdkami do montażu komponentów.
Komercyjny sukces Apple II i innych komputerów z pionierskich czasów skłonił takiego przemysłowego giganta, jak IBM, do opracowania własnego komputera osobistego. W 1980 wprowadzono na rynek model 5100, który zniknął równie szybko, jak się pojawił. W IBM zrozumiano, że pokonanie Apple'a, Tandy i innych wymaga odmiennego podejścia. Powołano samodzielny zespół trzynastu inżynierów z zadaniem stworzenia opracowania nowej marki, domowego peceta. Aby szybko otrzymać gotowy produkt szybko, zapobiec opóźnieniom i wpływom polityków na decyzje, które były przyczyna przyczyną wcześniejszych kłopotów, - zdecydowano się na wykorzystanie gotowych elementów. Procesor wzięto od Intela, a jeden z trzech systemów operacyjnych, przygotowanych na początek, dostarczyła niewielka, młoda i obiecująca firma zwana o nazwie Microsoft. Jednym z kilku oryginalnych komponentów zaprojektowanych specjalnie dola tej maszyny był BIOS.

Po wejściu na rynek, w roku 1981, IBM szybko stał się wyjątkowo popularny. Ponieważ składał się w większości składał się z części znajdujących siędostępnych w normalnym handlu detalicznym, zbudowanie podobnego systemu było stosunkowo proste. Ale żeby klony były w stu procentach kompatybilne z pierwowzorem, trzeba było skopiować oryginalny BIOS.

Ale Jednakże proste powielenie przestało byćstało się nie legalne od momentu ogłoszenia wyroku w sprawie Apple'a przeciwko innej firmie, Franklin Computer Corp, która budowała klony Apple II i wyposażała je w kopie BIOS-u. Ta sama firma obeszła postanowienie sądu, kompilując nowy BOISBIOS, który za pomocą nowego kodu odtwarzał wszystkie funkcje oryginalnego. W przypadku wypadku IBM PC wykonanie takiej samej pracy kosztowało firmę Compaqa milion dolarów. Inne firmy, a wśród nich Phoenix, poszły tą samą drogą i rozpoczęły zaczęły udzielać licencji na BIOS kompatybilny z IBM każdemu, kto mógł zapłacić. I robią to do tej pory, o czym jeszcze wspomnimy w następnych rozdziałach. Intel i Microsoft były szczęśliwe, że mogą poszerzyć sprzedaż. Utworzyła sięPowstała nowa sytuacja: w której chętni mogli kupować sprzęt kompatybilny z pecetem u różnych producentów.

W tych warunkach nie trzeba było długo czekać, aż rozwiązania sprzętowe z peceta stały się otwartymi standardami. Począwszy od ośmiobitowej magistrali ISA, przez PCI, AGP i teraz PCI-E.

Wystaw ocenę: 
 Średnia ocena: 
(Głosów: )
Wersja do wydruku Powiadom znajomego Podyskutuj na forum Odsłuchaj materiał RSS Wykop to! Delicje

Komentarze

Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

konrad_lew

  • ocena: 1
  • IP: 81.190.158.166
  • 06-07-2008, 00:59

Zero za brak korekty !!!




wyżej niżej

POPULARNE TAGI

wyżej niżej

MULTIMEDIA



IDG
© copyright 1999-2008 IDG Poland SA
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (+48 22) 321 78 00  fax (+48 22) 321 78 88