W weekend do skrzynek wielu polskich internautów trafił e-mail, zalecający im jak najszybsze pobranie i zainstalowanie uaktualnień dla systemu Windows. Wiadomość sformułowana została tak, by wydawało się, iż została ona wysłana przez koncern Microsoft - w rzeczywistości jednak jej nadawcą jest przestępca, który usiłuje w ten sposób infekować komputery koniem trojańskim.
Eksperci z zespołu IBM ISS (Internet Security Systems) X-Force zauważyli, że autorzy wirusów, hakerzy zarządzający sieciami botnet lub rozprowadzający oprogramowanie phishingowe coraz częściej zaczynają stosować techniki umożliwiające zwiększanie efektywności ataków przez personalizację listów e-mail i ich dopasowywanie do zainteresowań i profilu odbiorców.
Firma Kaspersky ogłosiła wykrycie pierwszego wirusa infekującego przenośne odtwarzacze multimedialne iPod. Tymczasem Podloso - bo taką nazwę otrzymał ów "szkodnik" - jest zaledwie kodem typu "proof of concept" i sam w sobie nie stanowi zagrożenia, wskazując jedynie jeden z możliwych sposobów ataku.
W Internecie pojawiły się wiadomości pocztowe oferujące pobranie wersji beta 2 Internet Explorer 7. Jest to nowy wirus podszywający się pod testową wersje aktualnej przeglądarki Microsoftu.
Aż 90% wiadomości email wysłanych w lutym 2007 to spam. Takie wyniki podała firma SoftScan, bazując na statystykach generowanych za pomocą produkowanego przez nią oprogramowania antyspamowego.
Były sędzia kalifornijskiego sądu - Ronald C. Kline - został skazany na 27 miesięcy dozoru policyjnego za posiadanie dziecięcej pornografii. Najciekawsze w całej sprawie jest to, iż dowodów w sprawie Kline'a dostarczył kanadyjski haker - obrońca moralności, który włamał się do komputera sędziego.
Firmy tworzące zabezpieczenia informatyczne zaczynają przegrywać "wyścig zbrojeń" z twórcami wirusów, wymiar sprawiedliwości nie radzi sobie z przestępczością internetową, a na domiar złego wkrótce możemy spodziewać się pojawienia nowych typów ataków i wirusów. Tak najkrócej można streścić wywiad z Jewgienijem i Natalią Kasperskimi z firmy Kaspersky Lab, przeprowadzony przez Neala Weinberga z magazynu Network World. Założyciel i szefowa cenionej antywirusowej firmy opowiedzieli również o tym, z jakich krajów najczęściej wywodzą się internetowi przestępcy oraz dlaczego niezbędne wydaje się tworzenie aplikacji... "anty-anty-antywirusowych".
Li Jun - aresztowany kilka dni temu przez chińskie władze autor wirusów - stworzył program wyszukujący i niszczący robaka Panda. Jun chce w ten sposób udowodnić, iż jest gotów wspomóc użytkowników w walce ze "szkodnikiem", którego sam napisał.
14 lutego już od lat jest jednym z ulubionych dni autorów wszelkiego rodzaju wirusów komputerowych - nie inaczej jest i w tym roku. Brytyjska firma Sophos poinformowała o odnotowaniu wzmożonej aktywności robaka W32/Dref-AB rozprzestrzeniającego się w postaci załącznika do e-maila mającego jakoby zawierać życzenia z okazji dnia św. Walentego.
Eksperci z firmy Symantec ostrzegają internautów przed nawrotem aktywności konia trojańskiego Peacomm, który pojawił się w Sieci w styczniu i ukrywał się w załączniku wiadomości zawierającej jakoby informacje o huraganowych wiatrach przechodzących przez Europę. Co ciekawe, tym razem Peacomm (zwany również Storm Trojan) zagraża nie tylko zwykłym użytkownikom - trojan przeprowadza również ataki DDoS - m.in. na serwery instytucji i firm walczących ze spamem.
Kup Teraz: 355 zł
Ilość przedmiotów: 5
Liczba ofert: 0
Data zakończenia: 2008-11-22 13:11:55
Lokalizacja: RZESZÓW (RYNEK 8)
Nowe techniki śledcze pozwolą wyśledzić, jakim aparatem zostało zrobione zdjęcie. Okazuje się, że każda cyfrowa fotografia posiada sygnaturę, dzięki której można stwierdzić, na jakim sprzęcie została ona wykonana.