Koncern z Redmond udostępnił kilkanaście tysięcy stron dokumentacji technicznej swoich aplikacji biurowych - m.in. programów z pakietu MS Office oraz serwera pocztowego Exchange. Przedstawiciele firmy tłumaczą, że chcą w ten sposób pomóc autorom konkurencyjnych rozwiązań (m.in. OpenOffice'a) w zapewnieniu sprawniejszej współpracy ich oprogramowania z produktami Microsoftu.
Dziś, w 10. rocznicę powstania Symbian Ltd., Nokia ogłosiła zamiar wykupienia wszystkich akcji firmy. Jeśli operacja się uda, już za rok fiński gigant może udostępnić nowy system operacyjny dla telefonów komórkowych na licencji open source.
Bezpłatne oprogramowanie cieszy się ogromną popularnością. Kiedyś niektóre narzędzia tego rodzaju finansowały się z modułów reklamowych. Jednak z upływem czasu moduły reklamowe stały się coraz bardziej wścibskie. Zaczęły spisywać witryny internetowe odwiedzane przez użytkowników i pojęcia wpisywane w wyszukiwarkach internetowych. Tymczasem od pewnego czasu spadł poziom wrażliwości użytkowników względem ochrony swojej prywatności. Zwietrzyli to twórcy programów freeware, umieszczając w nich znowu dodatkowe moduły o wątpliwej użyteczności. Poza tym wyrosły jak grzyby po deszczu aplikacje, które deklarują bezpłatne zabezpieczanie komputera, a w rzeczywistości naciągają użytkownika na zakup komercyjnej wersji. Jak chronić się przed niebezpieczeństwami, które czyhają pod płaszczykiem bezpłatnych dobrodziejstw?
Bezpłatne oprogramowanie cieszy się ogromną popularnością. Kiedyś niektóre narzędzia tego rodzaju finansowały się z modułów reklamowych. Jednak z upływem czasu moduły reklamowe stały się coraz bardziej wścibskie. Zaczęły spisywać witryny internetowe odwiedzane przez użytkowników i pojęcia wpisywane w wyszukiwarkach internetowych. Tymczasem od pewnego czasu spadł poziom wrażliwości użytkowników względem ochrony swojej prywatności. Zwietrzyli to twórcy programów freeware, umieszczając w nich znowu dodatkowe moduły o wątpliwej użyteczności. Poza tym wyrosły jak grzyby po deszczu aplikacje, które deklarują bezpłatne zabezpieczanie komputera, a w rzeczywistości naciągają użytkownika na zakup komercyjnej wersji. Jak chronić się przed niebezpieczeństwami, które czyhają pod płaszczykiem bezpłatnych dobrodziejstw?
Bezpłatne oprogramowanie cieszy się ogromną popularnością. Kiedyś niektóre narzędzia tego rodzaju finansowały się z modułów reklamowych. Jednak z upływem czasu moduły reklamowe stały się coraz bardziej wścibskie. Zaczęły spisywać witryny internetowe odwiedzane przez użytkowników i pojęcia wpisywane w wyszukiwarkach internetowych. Tymczasem od pewnego czasu spadł poziom wrażliwości użytkowników względem ochrony swojej prywatności. Zwietrzyli to twórcy programów freeware, umieszczając w nich znowu dodatkowe moduły o wątpliwej użyteczności. Poza tym wyrosły jak grzyby po deszczu aplikacje, które deklarują bezpłatne zabezpieczanie komputera, a w rzeczywistości naciągają użytkownika na zakup komercyjnej wersji. Jak chronić się przed niebezpieczeństwami, które czyhają pod płaszczykiem bezpłatnych dobrodziejstw?
Pełna, stabilna wersja WINE 1.0, aplikacji umożliwiającej uruchamianie programów dla Windows w innych systemach operacyjnych, została właśnie udostępniona. Narzędzie z pewnością pobiło rekord długości cyklu rozwojowego - zespołowi programistów odpowiedzialnych za napisanie Wine stworzenie stabilnego wydania tej aplikacji zajęło 15 lat. Lat pełnych "bólu" i "rozpaczy".
Aby uzmysłowić czytelnikom PC Worlda, dlaczego właśnie Firefox 3 ma szansę stać się w najbliższych latach królem przeglądarek, postanowiliśmy porozmawiać z przedstawicielem Mozilli na Polskę, Zbigniewem Branieckim. Dzięki niemu dowiedzieliśmy się nie tylko, czego możemy się spodziewać w najnowszej wersji aplikacji Mozilli - usłyszeliśmy również, jak niesamowitą satysfakcję może sprawiać uczestniczenie w pracach społeczności Open Source, jak funkcjonuje Mozilla oraz dowiedzieliśmy się, że w polskim zespole znajdują się już dwie przedstawicielki płci pięknej.
Panujący obecnie zwrot ku oprogramowaniu o otwartych źródłach oraz ku większej otwartości w ogóle, nie omija największych firm. Microsoft zaczyna patronować różnym otwartym inicjatywom, a przedstawiciele IBM-a nie wykluczają, że otworzą jeden ze swoich flagowych produktów - system bazodanowy DB2.
Microsoft został oficjalnym sponsorem Open Source Census - inicjatywy, której celem jest monitorowanie wykorzystywania rozwiązań open-source w korporacjach. Przedstawiciele koncernu z Redmond tłumaczą, że wielu użytkowników ich rozwiązań korzysta także z otwartego oprogramowania, dlatego też udział w finansowaniu takiego projektu jest dla Microsoftu czymś naturalnym.
Zdaniem dr Ari Jaaksi, wiceprezesa Nokii, deweloperzy ze środowiska Open Source zajmujący się rynkiem usług mobilnych muszą zrozumieć prawidła nim rządzące. Fiński producent chce ich nauczyć myślenia biznesowego oraz skłonić do akceptacji DRM czy SIM locków.
Kup Teraz: 749,99 zł
Ilość przedmiotów: 1
Liczba ofert: 0
Data zakończenia: 2008-12-03 17:31:31
Lokalizacja: SZCZECINEK
Producent aparatów Canon pracuje nad funkcją identyfikacji głosu. Dzięki niej, zamiast tradycyjnym guzikiem, zdjęcie będzie można zrobić posługując się krótką komendą.