PC World Komputer
czwartek 20 listopada 2008

Aktualności: Internet

Bruce Schneier: Bezpieczeństwo nie jest sexi

A A A rozmiar czcionki
Daniel Cieślak
20 marca 2008 13:04
(Strona 2 z 4)



Dlaczego akurat te regiony?

Głównie z powodu kiepsko działającego wymiaru sprawiedliwości. Na pierwszym miejscu umieściłbym tu Rosję i Europę Wschodnią, na drugim Azję, zaś na trzecim - ex aequo - kraje z północnej części Afryki oraz Ameryki Południowej. Gdy szukasz krajów, z których wywodzą się cyberprzestępcy, zwróć uwagę na państwa, w których obowiązują nieskuteczne przepisy, przekupni policjanci oraz niejasne przepisy o ekstradycji. Przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości z takich krajów zwykle nie przejmują się zbytnio rodzimymi cyberprzestępcami - w końcu i tak kradną pieniądze obywatelom innych krajów, prawda?

O jakich kwotach mówimy? Ile mogą teraz kraść cyberprzestępcy?

Tak naprawdę to nie mamy pojęcia. Wiele przestępstw nigdy nie jest zgłaszanych... Co więcej - w wielu przypadkach ofiary nawet nie wiedzą, że zostały okradzione.

Widzi Pan jakieś postępy w pracy policji z całego świata?

"Applied Cryptography" - słynne dzieło SchneieraTak naprawdę, to nie. Problem polega na ustaleniu odpowiednich priorytetów - amerykańskie władze na przykład walczą teraz przede wszystkim z terroryzmem, więc forsują wprowadzenie nowych dowodów tożsamości i uszczelnienie lotnisk. Grupy interesów - np. koncerny muzyczne i filmowe - promują DRM jako sposób na piractwo. Niestety, nikt nie interesuje się na poważnie bezpieczeństwem, bo nie jest ono "sexi"...

To skutecznego działania wymiaru sprawiedliwości w tej dziedzinie niezbędne jest przede wszystkim sprawne udostępnianie i wymienianie informacji - np. w ramach Interpolu. Trzeba zunifikować prawo i zasady ścigania cyberprzestępców. Problem w tym, że powszechna obawa przed terrorystami "wysysa" energię, która mogłaby zostać wykorzystana do zwalczania przestępczości internetowej.

No tak, ale mówimy przecież o kradzieżach ogromnych sum...

Tak - to prawda. Co gorsze, zjawisko to może poważnie wpłynąć na przyszłość Internetu. Na szczęście na razie nie znaleźliśmy się jeszcze w punkcie, w którym wszyscy mówią "ten cały e-commerce jest naprawdę niebezpieczny" - ale taki moment może nadejść. Ile jeszcze punktów musimy stracić, by ludzie wreszcie zaczęli brać na poważnie kwestię bezpieczeństwa w Internecie? Obawiam się, że może to nastąpić dopiero wtedy, gdy już każdy z nasz będzie mógł opowiedzieć historyjkę o znajomym, który stracił sporą kasę w Sieci.

Wymiar sprawiedliwości zwykle działa wolno i nie jest w stanie na bieżąco dostosowywać się do rozwoju Internetu. Ale przecież chcemy łapać przestępców - co można zrobić w tym kierunku?

Trzeba usprawnić skazywanie - doświadczenia pokazują, że szybko wymierzona kara działa odstraszająco, więc musimy się postarać, by możliwe było skuteczniejsze skazywanie i karanie cyberprzestępców. Jak to zrobić? Poprzez wprowadzenie lepszego prawa i usprawnienie działań policji. Musimy sprawić, żeby bycie przestępcą stało się ryzykowne i nieopłacalne.

Jak firmy mogą zwiększyć samodzielnie poziom bezpieczeństwa?

Poprzez takie same działania, jakie każdy podjąłby w realnym świecie, gdyby policja nie działała, jak należy - trzeba wziąć sprawy w swoje ręce. Można np. wynająć ochronę. W świecie Internetu oznacza to wdrożenie odpowiednich firewalli, systemów IDS oraz, rzecz jasna, wynajęcie Couterpane do nadzorowania tego ;-) [Counterpane to firma założona przez Bruce'a Schneiera - red.].

Schneier znajduje furtkę w standardzie szyfrowania
W listopadzie 2007 r. Bruce Schneier ogłosił, że w generatorze liczb losowych RNG (random number generator) wykorzystywanym w standardzie szyfrowania Dual_EC_DRBG umieszczony jest backdoor, który może pozwalać na łatwe odszyfrowanie zabezpieczonych danych.

Co ważne, standard ten został w marcu 2007 r. oficjalnie zaakceptowany przez amerykański instytut rządowy NIST (National Institute of Standards and Technology). W opublikowanym w magazynie Wired artykule Bruce Schneier sugeruje, że w jednym z czterech wykorzystywanych w tym standardzie generatorów liczb losowych umieszczony został "matematyczny backdoor". Autor artykułu powołuje się m.in. na wyniki badań dwóch inżynierów zatrudnionych w Microsofcie - Dana Shumowa oraz Nielsa Fergusona (opublikowali oni rozprawę teoretyczną na ten temat). Schneier twierdzi, że "furtka" została umieszczona w standardzie na zlecenie amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA - National Security Agency), która później wypromowała ów standard i ułatwiła mu zdobycie akceptacji NIST.

Wątpliwości badaczy budzą liczby, na podstawie których definiowane są algorytmy, wykorzystywane do tworzenia generatorów - z ich analiz wynika bowiem, że są one powiązane z dodatkowym zestawem ukrytych liczb (które mogą posłużyć do ustalenia stanu generatora). To właśnie zostało uznane za "backdoor". Więcej informacji na ten temat znaleźć można w tekście "Backdoor w standardzie kryptograficznym?".


Ostatnio coraz częściej słyszymy o tym, że celem ataku stają się serwisy hazardowe...

O tak. Internetowy hazard, internetowe porno - wszelkie serwisy z pogranicza prawa. To one obecnie są na celowniku cyberprzestępców. Zjawisko to nie jest jeszcze udokumentowane, ale można je już wyraźnie zaobserwować. Kryminaliści atakują firmy średniej wielkości, nie te największe - wymuszają od nich haracze [zwykle szantaż polega na zagrożeniu przeprowadzeniem ataku DDoS na witrynę - red.]. Firmy z tych branż niezbyt chętnie zgłaszają przestępstwa, bo często mają sporo do ukrycia - są więc idealnym celem...

Wystaw ocenę: 
 Średnia ocena: 
(Głosów: )
Wersja do wydruku Powiadom znajomego Podyskutuj na forum Odsłuchaj materiał RSS Wykop to! Delicje

Komentarze

Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

krzysiek

  • ocena: brak oceny
  • IP: 195.205.127.26
  • 20-03-2008, 15:14

dzieci linuxa... chakierzy wszystkich krajów... dzieci neo... łączcie sie - przecież ten pan powiedział coś o czym łindowsiarze mówią od dawna - mała popularność OSu przyczynia się do większego bezpieczeństwa...

./MaTriX''u

  • ocena: 5
  • IP: 62.29.169.252
  • 20-03-2008, 16:24

krzysiek - nie tylko popularnosc - windows jest napisanu po prostu balaganiarsko, apple''owski OS-X byl pisany od poczatku dla jednej platformy sprzetowej, zoptymalizowany dla jednego sprzetu - po prostu teraz programisci Apple piszac nowe wersje maja mniej problemow, system jest i zawsze byl spojny.
Windows sklada sie z wielu programow kupionych przez M$, i posklejanych jakimis patchami...
nie twierdze ze OS-X jest the best, ale po prostu ma inna filozofie, tak samo jak Linux (OS-X bazuje na jadrze Unix''a)
MAC ciagle w Europie jest malo popularny, mniej niz zwykly pecet z Windows.......

BASEQ1

  • ocena: brak oceny
  • IP: 89.79.196.131
  • 20-03-2008, 18:13

Żądam odpowiedi co zrobiliście z moim kontem użytkownika IDG - fałszywe wieprze .

sid25

  • ocena: brak oceny
  • IP: 85.128.108.1
  • 20-03-2008, 19:16

a ja tak w ramach tego bezpieczeństwa mam takie małe pytanko?: tzn. czytałem kiedyś że Niemcy chcą wprowadzić jakiegoś rootxxx coś tam nie pamiętam w każdym razie chodzi o spyware do szpiegowania użytkowników internetu, podobną propozycje miał jakiś inny kraj. więc moje pytanie brzmi tak: na ile nasze oprogramowanie antyvirusowe, antyspyware itp itd, działa rzetelnie i czy można do nich mieć zaufanie, czy też ma może takie oprogramowanie działa i jest na każdym kompie bez naszej wiedzy. np. alexa :) pozdrawiam

mac

  • ocena: brak oceny
  • IP: 89.77.46.228
  • 20-03-2008, 21:26

sid25 - bezpieczny komputer to TY, nie klikaj we wszystko co sie wyswietli to nic zlego sie nie stanie. Wiekszosc przykrych przypadkow z internetem wynika z niewiedzy uzytkownika a nie OSa

ktosik

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.7.200.191
  • 20-03-2008, 23:14

@mac.. oj.. chyba nie programowales nigdy...
do podrzucenia Ci trojana, nie potrzebuje bys klikal w to co ja chce.. uwierz mi instalujac kazdy jeden program, obdarzasz tworce takim zaufaniem o jakim nawet nie wiesz...
zdajesz sobie sprawe jak latwo sie ukrywa procesy w windowsie ? i to w sposob "legalny" czyli nie szukajac dziur...? wystarczy ze sie pod instalke podepne i .. pupa.. odpalasz sie przeciez z uprawnieniami admina..
niestety nic z tym nie zrobisz... bo musialbys doslownei nic nie instalowac, doslownie nic...
skad np wiesz ze tworcy programu x o kodzie zamknietym czegos nie dorzucili ?

to co napisalem powyzej to tylko przyklad, i chodzilo mi glownie o platforme microsoftu .. reszte dopowiedzcie sobie sami...

thomas.night

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.21.129.123
  • 21-03-2008, 09:03

krzysiek, jak nie masz o czymś wiedzy to nie pisz głupot. Robisz sobie tylko siare

wit3k

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.31.176.201
  • 26-03-2008, 15:09

Zapomniał facecik dodać że Linux(i większość programów które posiadają jego użytkownicy) ma otwarte źródła co wpływa ne dwie bardzo ważne drobnostki:
1)Nie da się nic przemycić. A jeśli ktoś coś wciśnie to po prostu to usuwasz i rekompilujesz program bez balastu
2)Społeczność! Nawet gdyby w tej chwili Windows byłby 100 razy bezpieczniejszy od Linuksa to te 100 łat z Linuksa zostanie w ciągu tygodnia przez kogoś poprawiona. MS może sama nie wiedzieć, albo po prostu nie mieć chęci poprawienia tylko jednej luki, ale to właśnie z tej jednej luki skozysta cyberprzestępca.

3)Jeśłi masz Linuksa to wiesz zapewne jak wygląda tutaj instalacja oprogramowania. Nie pobierasz programów z byle kąd od producenta tylko z repozytorium dostarczonego ci przez producenta dystrybucji. Synaptic (takie Linuksowe dodaj/usuń tylko że bardziej dodaj niż usuń) wyświetli ci listę programów które są w repozytorium i ostrzeże cię jeśli istnieje prawdopodobieństwo że są niebezpieczne (dzieje się tak gdy program pochodzi z nieautoryzowanego repozytorium)

TutajDaniel

  • ocena: brak oceny
  • IP: 81.190.74.185
  • 27-03-2008, 16:48

@sid25
Nie możesz mieć pełnego zaufania - twórcy komercyjnego oprogramowania antywirusowego, będąc specjalistami w tej dziedzinie, tworzą również wirusy. To nakręca ich interes.

Piotr

  • ocena: 4
  • IP: 83.22.28.145
  • 28-03-2008, 11:25

trzeba się z facetem zgodzić, że ilość zainstalowanych kopii plus bałagan to jest główna wada /chociaż inni uważają to za zaletę/ windowsa. Linux od czasu wyjścia xp paro krotnie zmieniał jądro a MS ciągle tkwi w miejscu. Tłumaczenie, ze dzieki temu system jest dopracowany jest psu na budę. Nie mogę się zgodzić z uwagami typu "nad linuxowymi dystrybucjami pracuje większa ilość osób". Nikt nie liczy firm "produkujące" programy anty itd. Poza tym, szyybkość działania MS w stosunku do znalezionych błędów jest wg. słów byłego ministra- porażająca!




~~@ PORSCHE DESIGN P9611 P9611 PL EU - promocja!!

Kup Teraz: 1499 zł
Ilość przedmiotów: 2
Liczba ofert: 0
Data zakończenia: 2008-11-25 13:30:00
Lokalizacja: Kraków


GeForce GTX 280

Radeon 4870

Doda VS Bioszok

wyżej niżej

MULTIMEDIA



IDG
© copyright 1999-2008 IDG Poland SA
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (+48 22) 321 78 00  fax (+48 22) 321 78 88