"Im wyższa będzie stopa życiowa w Polsce, tym mniejsze piractwo. I to nie tylko w zakresie oprogramowania, ale także muzyki i filmów, podróbek odzieży markowej i kosmetyków. Trudno jednak wymagać od społeczeństwa potępienia dla tego rodzaju praktyk, skoro przedstawiciele elity politycznej nie widzą niczego złego w kupowaniu np. podróbek markowych torebek. Takie podejście kompromituje liderów opinii publicznej" - mówi w rozmowie z PC Worldem Bartłomiej Witucki, rzecznik Business Software Alliance.
W ubiegłym tygodniu przytaczaliśmy na naszych łamach wyniki najnowszego badania przeprowadzonego przez IDC, mierzącego poziom piractwa komputerowego (patrz: Piractwo w Polsce nie spada). Z raportu wynika, że 57 % używanych przez Polaków aplikacji to kopie pirackie (pod tym względem nadal znajdujemy się w niechlubnej czołówce Unii Europejskiej). Business Software Alliance z okazji prezentacji wyników badania zorganizowała konferencję prasową, na której przedstawiono najważniejsze punkty raportu. W konferencji uczestniczyli przedstawiciele BSA, w tym nasz dzisiejszy rozmówca, Bartłomiej Witucki.
PCWK: Raport wskazuje, że piractwo spada w wyniku rozwoju gospodarczego i wzrostu stopy życiowej. Tymczasem w Polsce dochodzi do paradoksalnej sytuacji, gdzie PKB jest coraz wyższe z każdym rokiem, a piractwo zatrzymało się na poziomie 57 %. Co uznałby pan za najważniejszą tego przyczynę: wzrost liczby użytkowników pecetów, umasowienie broadbandu czy niską świadomość społeczną rodaków? Czy wszystkie te przesłanki wspólnie składają się na wizerunek Polaka-pirata, czy też jest jakaś wybijająca się przyczyna?
B. Witucki: Z pewnością problem piractwa i jego przyczyn należy traktować w kategoriach naczyń połączonych. A jeśli miałbym wskazać tę, w mojej ocenie, najważniejszą przyczynę tak wysokiej stopy piractwa komputerowego, to bym powiedział, że jest to niska świadomość społeczna i powszechne przyzwolenie na kradzież własności intelektualnej. W polskim prawie uzyskanie programu komputerowego bez zgody uprawnionego (czyli producenta lub twórcy) jest taką samą kradzieżą jak kradzież samochodu czy pieniędzy. Tymczasem w powszechnej opinii, piractwo komputerowe, jeśli w ogóle jest traktowane jako kradzież, to jako kradzież lżejszego kalibru.
Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
musi zmienić się mentalność...ale też pragnę zwrócić uwagę że średnio stajemy się zamożniejsi...średnio!...jak za komuny...władze podniosły cenę kiełbasy a obniżyły ceny lokomotyw...i średnio nic a nic nie zdrożało!...to takie cuda statystyków...pozdrawiam.
co z tego, że PKB rośnie, jeśli średni koszt życia wzrósł parokrotnie w przeciągu ostatnich dwóch lat, podczas gdy pensje wzrosły (średnio!) o kilkadziesiąt procent? Są tacy, którym nie wzrosły nic a nic, a ceny "wszystkim" poszły w górę.
Jak koszt filmu czy gry będzie stanowił 1% pensji, a nie 10%, to będzie mniejsze piractwo.
Bartłomiej Witucki: "Ci, którzy mówią, że programy Microsoftu są bardzo drogie, zapytani o cenę systemu operacyjnego, nie potrafią jej podać. To świadczy o tym, że wiele osób powtarza jedynie pewne slogany, nie mając pojęcia o czym mówią"
Nie potrafię podać ceny najnowszego modelu Jaguara. Czy to znaczy, że nie mogę _wiedzieć_, że te samochody są drogie? :) I że nie mam pojęcia o czym mówię? Gratuluję toku wnioskowania.
IMHO gdyby obniżyć cenę gry czy programu o połowę, to pewnie sprzedaż by wzrosła 3-krotnie (a może i więcej).
Zauważywszy że cena płytki i pudełka to są groszowe koszty, to eliminujemy w dużym stopniu piractwo, a przy tym firmy zarabiają coraz więcej.
A jeśli jeszcze będzie rozbudowane granie on-line, to sukces murowany.
Ale oczywiście gra musi być dobra, bo nieraz firmy narzekają że gra się nie sprzedaje przez piractwo, ale po prostu wydają gmioty.
Tak jak się żalił w Senacie Krzysztof Cugowski, że jego płyty nie sprzedają się tak dobrze jak 20 lat temu, a to wszystko przez piractwo. A to po prostu już nie jego czas.
zaczynam się już powtarzać ale dla mnie oczywistą sprawa jest że:
Piractwo w Polsce nie zmaleje dopóki ceny nie będą normalne. W Anglii żeby kupić grę na Xboxa360 trza pracować dwie godziny; w Polsce dwa dni. Ale zgadzam się że powinno się doązyć do uświadamiania społeczeństwa. Być może więcej osób zobaczy jak ich te organizacje które "bronią" twórczość robią w ch..1a.
Popieram uzasadnione piractwo. Jakby chleb kosztował 30 zł to bym popierał kradzież chleba. Na złodziejstwo odpowiadam złodziejstwem.
Gdyby ceny gier z 120zł i 189zł spadły do 50 - 70zł to by już piractwo spadło diametralnie.
U nas ciągle programy, gry są nadal są dużo droższe niż w Wielkiej Brytanii czy USA
Nawet ceny płyt muzycznych są dużo droższe
w polsce ta sama płyta kosztuje 50zł a w Usa 30zł
Wszak policja nie skontroluje wszystkich komputerów w kraju...
To jakas fikcja... policja predzej czy pozniej skontroluje kazdego chyba ze zmienimy prawo.
To nie policja jest zla ze lapie ludzi ktorzy lamia prawo tylko prawo ze sciga ludzi za takie wystepki.
Dla mnie to smieszne mam 700zl pensji jak mam kupic windowsa offica grac w gry ogladac filmy i sluchac muzyki?
co za smuty z tymi torebkami itp., kupuje oryginał kiedy zależy mi głównie na jakości, a jeśli na wyglądzie - to marna kopia (sporo tańsza - gorsza), zawsze tak było, więc nie p.... mi tu głupot
A tymczasem Allegro w najlepsze handluje podróbkami. Są tam TYSIĄCE podrób znanych producentów. Ani Allegro, ani Policja nie reaguje na złodziejskie oferty "super sprzedawców". Jak więc widać, kradną nawet najwięksi w naszym kraju.
artykuł hm... trochę bez sensu. W czasach gdy wszystko jest opatentowane, używanie przecinka może być karane. Przysłowiowa torebka może być albo identyczna albo podobna. Kto to ma ocenić? Z oprogramowaniem jest podobnie. Czytałem ,że chciano opatentować słowo "sudo" /nie jestem pewien czy nie sam Microsoft/. Z jednej strony firmy typu Microsoft, Corel czy Adobe chcą zdobywać 100% udziału w rynku niszcząc konkurencję /sprawa Microsoftu i samego Gatsa w sądzie USA/, nachalnie reklamują swoje towary i prowadzą nieczyste zagrywki w stosunku do konkurencji a z drugiej finansowanie organizacji do walki z piractwem. Trochę jak sprzedawcy narkotyków finansujący policję. Jesteś zacofany i beznadziejny bo nie masz visty czy offica! Póżniej już krok od kradzieży.
Walka z piractwem specjalnie sensu nie ma. To trochę tak jakby zakazywać łowienia ryb w oceanie. Ani nie upilnuje się całej linii brzegowej, ani ryb nie braknie...
Im wyższa będzie stopa życiowa - tym więcej ludzi będzie szukać tanich "markowych" produktów - Polak nie jest taki gupi żeby kupować drogo
Jak skutecznie budować taką świadomość? - to jest bardzo skomplikowany temat - istotnie to i owo da się zbudować ale i budulec musi być dobrej jakości - a w tym kraju no to cóż - bezmózgowcy z dziada pradziada... :-))
Jakie oprogramowanie "piracone" jest najczęściej? - drogie synkowie - drogie...
Wysokie ceny oprogramowania to iluzja - i tak i nie - stabilność, kompatybilność i łatwość obsługi z zapewnioną pomocą techniczną kosztuje... Niektórzy nie kupią XP-ka nawet jak będzie kosztować 35 PLn bo 1 cd-rom z wypaleniem kosztuje 7 PLN - koniec i kropka... :-))
Finalna wersja kolejnej odsłony popularnego klienta FTP. Możliwości programu obejmują wznawianie...
Kup Teraz: 649 zł
Ilość przedmiotów: 5
Liczba ofert: 0
Data zakończenia: 2008-12-10 11:09:40
Lokalizacja: Warszawa