Podczas ostatniego spotkania w Studiu Dźwiękowym Start International Polska mieliśmy okazję porozmawiać z Magdaleną Różczką, gwiazdą filmu "Lejdis", która od pewnego czasu odgrywa główną rolę w lokalizacji gry Mass Effect. Aktorka opowiedziała nam m.in. o tym jak czuła się w roli komandor Shepard i dlaczego zrezygnowała ze studiowania informatyki. Przekornie zadaliśmy też nasze ulubione pytanie: Windows czy Linux?
PCWK: Powiedz nam co aktorka z "Lejdis" robi na spotkaniu związanym z grą komputerową Mass Effect?
Siedzę sobie, piję wodę, kawkę, rozmawiam i takie tam... A tak na poważnie, to do niedawna przychodziłam do studia grać kobiecą wersję komandor Shepard, głównego bohatera Mass Effect. Muszę przyznać, że choć o grze nie wiedziałam nic, a samą pracę rozpoczęłam przez casting, to teraz jestem z niej bardzo zadowolona. Od dzieciństwa moim największym marzeniem było zrobienie filmu science-fiction, tak więc można powiedzieć, że namiastka moich marzeń właśnie się spełniła. Bardzo mnie to cieszy.
PCWK: Czy interesujesz się grami komputerowymi?
Nie, szczerze mówiąc ostatni raz grałam w grę komputerową 10 czy 11 lat temu. Nie pamiętam jak się nazywała, ale była po prostu okropna. Od tego czasu gry kojarzyły mi się z rozrywką, podczas której chodzi tylko o to, żeby jak najszybciej przejść dziwnym labiryntem i zabić jak najwięcej postaci, które stoją nam na drodze. Do tego cały czas się strzela. Zmieniłam zdanie kiedy pokazano mi kanadyjską wersję gry Mass Effect. Urywek, który widziałam wyglądał zupełnie inaczej i czułam się niemal tak jakbym oglądała film. Jako laik w tej tematyce nie mogę stwierdzić czy był to wyjątek, ale muszę powiedzieć, że zrobiło to na mnie ogromne wrażenie.
PCWK: Jak w takim razie czujesz się podczas nagrań do gry? Czy Twoja rola znacznie różni się od filmowej?
Nagrania wypowiedzi do gry są według mnie podobne do filmowych. Po tym jak zobaczyłam wspomnianą wcześniej kanadyjską wersję Mass Effect, czułam się jakbym brała udział w pracach nad filmem. Wypowiadając kolejne kwestie wyobrażam sobie, że jestem na statku kosmicznym, że po nim chodzę... Zupełnie tak, jakbym znajdowała się na planie filmowym.
Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Jak oni na studiach informatycznych uczyli elektrotechniki i budowy bramek logicznych to chyba nawet lepiej że zrezygnowała... Minimum tej wiedzy przydaje się przy serwisowaniu komputerów ale informatyka to z człowieka jeszcze nie czyni... :-))
Ja też wybrałem najbliższą uczelnię względem miejsca zamieszkania bo ledwo żyłem... I zostałem nauczycielem już na dobre... Bo nie było kierunku informatycznego!
a może jest inaczej :)
Działanie tranzystora, bramki, przerzutnika, rejestru, sumatora, multiplikatora, szyny, sterowania pamiecia operacyjną i cache, itd mozna zmieścić w skrypcie na 1 przedmiot na pół roku a daje to podstawy programistom od pisania niskopoziomowego jak ich programy mają sie wykonywać fizycznie. Podobnie rózne działy logiki, zasady asemblacji, linkowania, kompilacji, interpretacji dla prostych podprogramow i dla obiektów, algorytmika, inżynierii tworzenia oprogramowania i wiele więcej. Takie podstawy dają mozliwośc podjęcia w miarę świadomej decyzji jakie przedmioty wybrac na dalszych latach i jakie roziwązania preferowac lub co świadomie doczytać aby podjąć sensowne decyzje i sensownie pracować. Sama umiejetnosc przeciągania ikonek między podokienkami to nie informatyka, to oczywiste.
Informatyka staje się tak rozległą dziedziną, a do tego programuje sie na tak wysokim poziomie abstrakcji, że działanie bramek logicznych jest już przesadnym zagłębianiem się w szczegóły. Oczywiście wszystko zależy od tego, co chcemy robić w przyszłości. Po ofertach pracy można jednak wywnioskować, że znajomość wewnętrznej budowy procesorów to niezbyt pożądana cecha. Co innego np. systemy kontroli wersji, które są zazwyczaj pomijane przez uczelnie a w praktyce sa bardzo często wykorzystywane w firmach.
przesadnum zagłebianiem sie w szczegół :P phi.. sorry ale za pomocą nowoczesnych środowisk programistycznych nawet tak zwany ''CEP'' byłby w stanie napisac prgram. algorytmika jest związana niepodzielnie ze znajomościa działania sprzętu, np: czy wpadłbys na to zeby liczyć zadania optymalizacyjna za pomoca shaderów DX10 na karcie graficznej, albo wykonywać działania na maskach bitowych na samym procku w asm ? :P watpię. więc nie pisz bzdur ze jest to przesada. A to ze np w Jave czy w .NET można wyprodukowac w ciągu godzini kilkaset lini kodu i bedzie on działa sprawnie na sprzęcie.. Krasnoludki to robią ??
Finalna wersja kolejnej odsłony popularnego klienta FTP. Możliwości programu obejmują wznawianie...
Kup Teraz: 999 zł
Ilość przedmiotów: 10
Liczba ofert: 0
Data zakończenia: 2008-12-09 19:34:51
Lokalizacja: Sulechów