Niedawno informowaliśmy, że British Telecom to ostatni z wielkich brytyjskich dostawców Internetu, którzy zgodzili się odłączać od sieci osoby nielegalnie wymieniające chronione prawem treści. Ta zmiana taktyki przemysłu muzycznego jest spowodowana nieskutecznością poprzednich działań - okazało się, że wcześniej ściganie piratów nie przynosiło spodziewanych efektów, gdyż było zbyt drogie.
Przez kilka miesięcy wynajęte firmy prawnicze wysyłały do osób podejrzewanych o piractwo listy z ostrzeżeniami oraz propozycją zawarcia ugody. W jej ramach podejrzany miał zapłacić kilkaset funtów grzywny, dzięki czemu mógł uniknąć kłopotów z prokuratorem.
Część osób płaciła, inni w ogóle nie reagowali na listy. Okazało się, że nikt z tych ostatnich nie stanął przed sądem.
Specjalizujący się w prawie własności intelektualnej Iain Connor z firmy Pinsent Masons wyjaśnia: "Jeśli chodzi o sprawy indywidualne, jeśli kogoś jest trudno znaleźć, jeśli trzeba starać się u dostawcy Internetu o jego numer IP, to każdy kolejny etap takiej sprawy jest niezwykle drogi dla powoda. Prosta sprawa w sądzie, która przebiega bez żadnych komplikacji, może kosztować 100 000 funtów lub więcej".
Zwykle w podobnych sprawach provider stwierdza, że jeśli tylko powód zdobędzie nakaz sądowy, to on ujawni adres IP podejrzanego. Aby zdobyć nakaz należy mieć bardzo mocne, dobrze udokumentowane argumenty - jednak nawet jego otrzymanie nie gwarantuje sukcesu. Nakaz musi jasno określać, czyj numer i w jaki sposób ISP powinien ujawnić. Najmniejsze wątpliwości powodują, że provider może odmówić. Koszty więc niebotycznie rosną. Każda z osób, które otrzymały list z ostrzeżeniem i propozycją ugody, może więc zdecydować: zapłacić czy zlekceważyć ostrzeżenie i ryzykować tym, że zostanie przez prawników wybrana do pokazania przykładu innym. Wysokie koszty powodują, że niezwykle rzadko słyszymy o sprawach skierowanych przeciwko "zwykłym" piratom. Nic zatem dziwnego, że przemysł fonograficzny namawia ISP do współpracy.
Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
a wystarczy drastycznie obnizyc ceny zwolnic nierobow prawnikow ograniczyc drastycznie marze zlodziejskiej dystrybucji a i sprzedaz wzrosnie kilkunastokrotnie i spadnie piractwo
a tak to walka wielkich ale glupich z malymi nie dajacymi sie zwyczajnie wydymac
gdzie wy macie mozgi ???
vvvv: najlepiej obrażać innych jeszcze w dodatku nie mając pojęcia, o czym się pisze. Obniżenie cen nie spowoduje drastycznego spadku piractwa, bo ludzie nadal będą nielegalnie rozpowszechniać pliki z przyzwyczajenia. Tutaj potrzebne są kampanie i właśnie takie akcje, jak odłączanie Internetu (poprzedzone ostrzeżeniami). Tylko w taki sposób można będzie zmieniać świadomość ludzi. A ceny nie są wysokie np. na rynku wtórnym - dobre gry, filmy, muzykę można kupić za parę złotych. Jeśli ktoś chce być zawsze na "topie" i mieć najnowsze wydawnictwa - trudno, musi zapłacić. Jakoś nowe karty graficzne kosztują 2000 zł (mimo że ich produkcja kosztuje niewiele więcej niż modeli za 100 zł), a nikt nie mówi, że powinno się obniżyć ich ceny, aby każdy mógł je kupić. Jak kogoś nie stać - wystarczy, że trochę poczeka.
@Gość - Dobrze, ale karty graficznej za 2000tys. złotych nie "spiracisz", płacisz za nową [albo chociaż odświeżoną] technologię. Przy muzyce i filmach u wielu decyduje prosta matematyka. Zapłacić 30-50 zł za płytę z muzyką czy poświęcić godzinkę na ściągnięcie i nagranie jej na płytę za złotówkę. Tak więc porównanie karty graficznej do płyty z muzyką/filmem jest trochę niecelne.
@Gość.
Tu chodzi aby artysta/autor zarabiał a nie pośrednicy. Pośrednicy to taki niepotrzebny element który można wyeliminować, a on nie chce. Ale czemu się dziwić? Jak firma zwalnia pracowników bo chce więcej zarabiać to i oni protestują. Jednak autor może zarabiać. Książka nie musi być drukowana, może być iBOOK. Film nie musi mieć nośnika, może być kopia. To jest jak akcja charytatywna. Dajesz 1zł, ale jak pełno ludzi Ci da 1zł, to Ci się uzbiera kupa kasy!
A obecny system działa tak, nie każdy musi mieć, to cęnę damy wysoką... W dodatku pośrednicy muszą zarobić i w Polsce jest tak, że jest drożej niż na zachodzie, bo nasi wspaniali pośrednicy zarabiają...
Płyta, papier, plastik,... - te elementy kosztują, ale da się je wyeliminować na rzecz elementów które ponosi kupujący. Skoro kupujący ponosi koszty a sprzedawca jest z nich zwalniany, to chyba normalne, że chcesz taniej.
nie zgadzam się z opinią
fakt, rozmowy o piractwie to tzw. kij w mrowisko, ale rzeczywiście rynek medialny nie ma przygotowanej konkurencyjnej oferty dla piractwa społecznościowego (bo te które znamy, przecież jest odpowiedzią na zachowanie wielkich firm, i nikt przecież na nim - chodzi o społeczność piracką, nie tych, którzy jednak ciągną mamonę i jest ich niewielu 0 nie zarabia.
W każdym razie, od kiedy jest piractwo nie chodzę do kina w ciemno,bo się parę razy już naciąłem ufając reklamom. Jeśli film ok. to idę.
Co zaś do zwalczania piratów, zachęcam do zapoznania się ze stanowiskiem szweckiej partii piratów, którzy całkiem rzeczowo i konkretnie wypowiadają się na ten temat.
gośc ja więm lepiej o czym pisze i mam o tym pojęcie bo sam wydaje muzykę więc kmiotku 5 razy się zastanów
po pierwsze jest zmowa dystrybucyjna - nie wstawisz sobie ot tk płyty do empiku bo chcesz sprzedać - zostaniesz odesłany do pośrednika
po drugie nie wstawisz w cenie za jaka chciałbys sprzedac bo pośrednik ustali swoją srednią a do tego sklep swoja
na tym rynku jest zupełny brak konkurencji
trafiłes z ta grafika jak łysy grzywa o kant kuli - widac że sam nie masz bladego pojęcia o czym piszesz
na koniec - mp3(jeden kawałek) do ściągniecia to koszt od 2 do 4 pln - pytanie - czy kogos popier...???
10 groszy to wszystko co mozna za to wziąść - i cieszyc sie ze sie zarabia a nie znów 15 tysiecy zostało sciagnietych z netu
przykladem sa artysci ktorzy wbrew wydawcom sami daja swoje plyry za darmo bo maja juz tego festynu i zlodziejstwa w wykonaniu korporacji dosyc - ale co ty mozesz o tym wiedziec?
popracuj nad kolen karty graficznej(i tu tez dales ciala bo kupuje sie podzespoly i masz kilkanascie firm a cena jest zroznicowana)
ps.jesli dla ciebie nazwanie idioty idiota jest obraza to sory czlowieku - ja nazywam rzeczy po imieniu
i napisalem tak bo taka jest prawda
pewnie glosowales na pis - wam nigdy nic po drodze bo jestescie najlepsi ale od tylu
jeszcze trzeba bylo dodac ze biale nie jest biale i nikt ci nie wmowi
xcx, xcvx: nie bardzo rozumiem, co znaczy "wam nigdy nic po drodze". Po prostu uważam, że obniżenie cen nie wpłynie znacząco na obniżenie piractwa, chociaż oczywiście jest jedną ze słusznych ścieżek w walce z nim. Jeśli chodzi o pośredników - to dyskusja na zupełnie inny temat. Oczywiście, że jest źle, że artysta dostaje z pieniędzy wydanych na płytę przez Kowalskiego jakieś grosze, ale raczej nie wierzę w to, że ludzie nielegalnie pobierają muzykę w proteście przeciw pośrednikom. Nawet, jeśli tak jest - to obie strony podążają złą drogą, bo ani ludzie nie zminimalizują przez to pośrednictwa, a raczej spowodują, że ci będą jeszcze bardziej pazerni, a osoby chcące obniżyć ceny właśnie przez to ich nie obniżą. To błędne koło, a jakieś środki aby je zatrzymać trzeba znaleźć.
PS Nie głosowałem na żadną partię, tylko na kandydata. I bynajmniej nie z listy PiS. Nie bardzo jednak rozumiem, co to ma do rzeczy.
Ja uważam inaczej, że jednak obniżenie cen może wpłynąć na zmniejszenie piractwa, widzę to po sobie, że jak cena oprogramowania spadła i jest dla mnie akceptowalna to kupuje orginał, a to że nie mam stu tysięcy gierek na komputerze,filmów itp. jakoś mi nie przeszkadza chyba wyrosłem z chomikowania rzeczy ściąganych z p2p. Muzyki słucham tylko kilku zespołów które lubie i jakoś nie widzę sensu abym sciągał z p2p ich twórczość, ale jakby udostepniali muze w formie mp3 to bym kupil mp3 bo juz dawno rozstalem sie ze stacjonarmym odtwrzaczem.
Finalna wersja kolejnej odsłony popularnego klienta FTP. Możliwości programu obejmują wznawianie...
Cena: 479 zł
Kup Teraz: 479 zł
Ilość przedmiotów: 16
Liczba ofert: 1
Data zakończenia: 2008-12-15 19:19:53
Lokalizacja: Warszawa