Koncern Google zdecydował się na wykorzystanie we francuskiej wersji serwisu StreetView specjalnego systemu, automatycznie rozmywającego twarze osób, które znajdą się na zdjęciach francuskich ulic wykorzystanych na stronie. Firma chce w ten sposób zadbać o prywatność przypadkowo sfotografowanych przechodniów.
StreetView jest rozszerzeniem serwisu Google Maps - dzięki niemu możliwe jest nie tylko przeglądanie map danej lokalizacji, ale także obejrzenie szczegółowych zdjęć danej ulicy. Google właśnie uruchomił francuską wersję tej usługi - pokrywa ona co prawda tylko niewielki fragment Francji, ale za to bardzo szczególny - trasę słynnego Tour de France.
W USA zasięg StreetView pokrywa wiele dużych miast - jednak wraz z uruchomieniem serwisu pojawiły się głosy krytyki. Na zdjęciach ulic wykonanych przez Google uwieczniono również przechodniów - problem w tym, że nie wszystkim się to podobało. W USA koncern rozwiązał ten problem poprzez umożliwienie użytkownikom zgłaszania przypadków niepożądanego uwiecznienia (po zweryfikowaniu zgłoszenia fotografie były modyfikowane lub usuwane).
W Europie jest jednak inaczej - tutaj Google musi zadbać o prywatność użytkowników zanim opublikuje zdjęcia. Dlatego też firma zdecydowała się na wdrożenie w StreetView systemu, który sam wykrywa twarze, a następnie automatycznie je rozmywa. Oczywiście, jeśli mimo to na jakimś zdjęciu pozostanie twarz, a jej właściciel nie będzie sobie życzył opublikowania jego zdjęcia w Internecie, możliwe jest zgłoszenie tego do Google.
Amerykański koncern przedstawił zasady funkcjonowania usługi francuskiej Narodowej Komisji Przetwarzania Danych Osobowych (CNIL) - jej przedstawiciele z zadowoleniem przyjęli zmiany wprowadzone przez Google do StreetView, aczkolwiek zastrzegli, że system nie działa perfekcyjnie. Problemem są twarze sfotografowane z profilu (nie zawsze są wykrywane) oraz tablice rejestracyjne przejeżdżających samochodów (które nie są rozmywane - a zdaniem CNIL powinny).
Redakcja PC World Komputer nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Całe zdjęcie powinno być rozmywane, bo mogą się na nim znajdować np. prywatne nieruchomości których właściciel nie życzy sobie ich upublicznienia. Powoli dochodzimy do absurdów oczywiście z "troski o...".
streetView jest extra i robi kolosalne wrażenie, ja bym dał im święty spokój,
Nie rozumiem czemu ne mozna chodzic sobie po ulicy i robic zdjęc a potem publikowac ich w necie. jak ktos nie chce byc przypadkiem na taim zdjeciu to niech nie wychodzi z domu.
zobaczcie ile na takim flickr.com jest zdjec ludzi ktozy sa fotografowani i wsadzani do netu nieswiadomie. dlaczego flickr nie zamazuje twarzy?
to nie absurd tylko bardo dobra decyzja. nie po to kupuje sie dom zeby kazdy mogl w niego zagladac. rozumiem rownowage pomiedzy bezpieczenstwem a wolnoscia (bo prywatnosc to tez wolnosc) ale nie rozumiem zabierania wolnosci kosztem bezsensownej rozrywki. gdy chce zobaczyc jakies miasto na swiecie to po prostu tam jade. to nie jest wielki problem przy dzisiejszych cenach. a ogladanie miast na obrazkach to jak lizanie cukru przez szkło.
@nnn
teee barbra streisand, idz trollowac na onet
Kolejne wydanie testowej wersji komunikatora Nowe Gadu-Gadu beta. Według producenta wprowadzono w...
Kup Teraz: 1199 zł
Ilość przedmiotów: 1
Liczba ofert: 0
Data zakończenia: 2008-10-25 09:57:00
Lokalizacja: Warszawa