PC World
wtorek 2 grudnia 2008

Aktualności: Internet

Robak i rootkit - niespodziewani goście Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

A A A rozmiar czcionki
DC
28 sierpnia 2008 11:56

Złośliwe oprogramowanie po raz kolejny zdołało opuścić planetę Ziemia i zainfekowało komputer poza naszym globem. Przedstawiciele amerykańskiej agencji kosmicznej NASA przyznali, że robak - na szczęście niezbyt groźny - zainfekował niedawno dwa komputery wykorzystywane na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Rzeczniczka NASA nie podała nazwy owego szkodnika - przedstawicielka agencji ograniczyła się jedynie do oświadczenia, że do infekcji rzeczywiście doszło i że wykryto ją 25 lipca tego roku. Z informacji zdobytych przez serwis SpaceRef.com wynika, że chodzi o robaka o nazwie W32.Gammima.AG, czyli program wyspecjalizowany w wykradaniu loginów i haseł dostępu do gier online popularnych w Chinach.

Pierwsze - na początku nieoficjalne - doniesienia o tym, że na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS (International Space Station) pojawiły się złośliwe programy pochodzą z 11 sierpnia. Wtedy też w jednym z biuletynów wydawanych przez NASA pojawiła się informacja o wykryciu w komputerze przenośnym RSS-2 Sergieja Wolkowa, aktualnego dowódcy ISS, robaka. "Szkodnik" znaleziony został na wymiennej karcie pamięci - wykrył go skaner wirusowy firmy Symantec (oprogramowanie tego producenta wykorzystywane jest do zabezpieczania komputerów na ISS). Tydzień później ten sam szkodnik został znaleziony na kolejnym komputerze należącym do rosyjskiego członka załogi stacji.

Następnego dnia do centrum kontroli lotów przesłano raporty programu antywirusowego i zarządzono kompleksowe skanowanie zasobów informatycznych stacji. Znaleziony w komputerach robak - W32.Gammima.AG - służy do wykradania danych niezbędnych do zalogowania się do popularnych (szczególnie w Chinach) gier online, m.in. ZhengTu, HuangYi Online oraz Rohan. Ten aspekt jego działania nie jest szczególnie groźny dla ISS - wątpliwie jest bowiem, by członkowie załogi mieli czas na gry MMORPG. Bardziej niepokojący jest jednak fakt, że W32.Gammima.AG instaluje w systemie Windows również rootkit, którego zadaniem jest umożliwienie zdalnemu użytkownikowi uzyskania nieautoryzowanego dostępu do systemu Windows.

Z analiz przeprowadzonych przez NASA wynika, że robak trafił na ISS prawdopodobnie na karcie pamięci flash do cyfrowego aparatu fotograficznego. Od czasu jego wykrycia i usunięcia (z dwóch maszyn) nie odnotowano już żadnych podobnych incydentów. Przedstawiciele NASA przyznają, że nie był to pierwszy przypadek przedostania się "ziemskiego" złośliwego oprogramowania na Międzynarodową Stację Kosmiczną - w jej blisko dziesięcioletniej historii odnotowano już kilka takich incydentów, jednak żaden nie był szczególnie groźny.

"Dobrą wiadomością jest to, że skoro oprogramowanie to zaprojektowane jest głównie do wykradania haseł, to raczej nie powinno zagrozić astronautom na orbicie. W końcu ktoś, kto ma taki widok z okna, raczej nie marnuje czasu na granie w gry online" - komentuje Graham Cluley, konsultant z firmy Sophos.

Wystaw ocenę: 
 Średnia ocena: 
(Głosów: )

Komentarze

Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

edek

  • ocena: brak oceny
  • IP: 77.253.140.178
  • 28-08-2008, 12:54

przy antywirusie Symenteca to pewnie mają jeszcze sporo innych bakcyli o których nie wiedzą :D

dzikus

  • ocena: brak oceny
  • IP: 80.50.85.10
  • 28-08-2008, 13:45

Nie prościej używać systemów operacyjnych, na które wszystkie wirusy można policzyć na palcach 1 ręki (czytaj: Linux+SELinux conajmniej targeted)?

Maxioo

  • ocena: brak oceny
  • IP: 89.79.0.126
  • 28-08-2008, 13:52

Widocznie nie. Jak by było łatwiej, to by tak zrobili. Dzikusie

root4u

  • ocena: brak oceny
  • IP: 89.228.148.140
  • 28-08-2008, 14:23

Dziwne że tylko ruskie mieli te wirusy =,= podejrzana sprawa ;>

bbb

  • ocena: brak oceny
  • IP: 89.78.52.243
  • 28-08-2008, 14:39

a co stacja dziala na windowsie ze jakies zagrozenie z wira z lapka moglo byc czy jak?no nie róbmy sobie jaj

aber_hallo

  • ocena: 3
  • IP: 83.20.5.98
  • 28-08-2008, 14:57

Symantec to najgorszy robak ze wszystkich. Kupcie nowego laptopa i spróbujcie go usunąć, to się sami przekonacie...
hahaha!

ff

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.17.118.170
  • 02-09-2008, 11:19

haha kupujecie windowsa i co po podłączeniu do sieci i wirusy,
kupujecie program antywirusowy który jest drogi po to by zabezpieczyć dziurawy system,
a antywirusy nie gwaratują 100% ohrony
i tak wirus się wam dostaje do komputerów,

poco kupować dziurawego windowsa?


Rob

  • ocena: brak oceny
  • IP: 195.205.193.228
  • 27-11-2008, 15:03

Trochę ironiczna nazwa "Windows", czyli okna, które zwykle można SZEROKO otworzyć. Odnośnie 100% szczelnego systemu operacyjnego: BRAK, nie ma różnicy windows, unix, macos, czy symbian prędzej czy później znajdzie się ktoś z zbyt dużą ilością wolnego czasu odmiennym tematem jest ilość i zagrożenie odkrytych/exploitowanych luk




nawigacja SONY NV-U92T

Kup Teraz: 880 zł
Ilość przedmiotów: 1
Liczba ofert: 0
Data zakończenia: 2008-12-11 19:48:54
Lokalizacja: Warszawa


Netbook za 1 zł w Erze

Netbook za 1 zł w Plusie

Doda VS Bioszok

wyżej niżej

MULTIMEDIA



IDG
© copyright 1999-2008 IDG Poland SA
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (+48 22) 321 78 00  fax (+48 22) 321 78 88