Robot swobodnie jeżdżący na rowerze nie powinien już szokować. W końcu produkt Murata Boy, który poruszał się na dwóch kółkach był prezentowany w mediach już dwa lata temu. Teraz firma Murata Manufacturing postanowiła dać kolejny popis. Podczas targów Ceatec Japan 2008 zaprezentowano robota, który potrafi jeździć rowerem, ale tylko na jednym kole.
Murata Manufacturing zaprezentowała na targach Ceatec Japan 2008 robota, który potrafi poruszać się rowerem wyposażonym w tylko jedno koło. Następca słynnego Murata Boy, Seiko, potrafi nie tylko utrzymywać równowagę, ale również płynnie poruszać się w przód i w tył.
Prezentacja w Japonii rozpoczęła się od ręcznego ustawienia robota w pozycji zbliżonej do balansu. Następnie osoba przeprowadzająca prezentację odsunęła się i dała Seiko chwilę na ustawienie pełnej równowagi. Potem było już tylko lepiej - robot poruszał się w przód i w tył reagując na ruchy inżyniera. Co ważne, Seiko cały czas balansował na jednym kole.
Widownia złożona z ponad 100 osób była zachwycona pokazem, choć jeden z konkurencyjnych inżynierów przyznał, że ciekawsze byłoby oglądanie robota poruszającego się również na zakrętach, nie tylko w linii prostej. Z mechanicznego punktu widzenia byłoby to znacznie bardziej wymagające dla robota.
Robot jest wyposażony w dwa żyroskopy. Jeden zapobiega upadkowi robota na boki, a drugi przeciwdziała jego przewróceniu się w przód bądź w tył. Czujnik ultradźwiękowy pomaga robotowi utrzymać odpowiednią odległość od obiektów, które znajdują się na jego drodze. Moduł bluetooth odpowiada zaś za komunikację. Całość wyposażona jest również w kamerę, która na transmituje obraz na żywo.
Robot ma podobną wysokość co prezentowany niegdyś Murata Boy. Jego waga wynosi około 5 kilogramów.
Seiko oraz Murata Boy zostały przygotowane głównie po to, by pomóc w prezentacji różnego rodzaju mniejszych części sprzedawanych przez firmę.
Seiko:
Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
japonczyki to sa debesciaki miszczowie swiata w robotyce !
Jak pokażą robota, co jeździ na rowerze bez kół, to będzie przełom... ;-)
Pewnie antygrawitacja lub coś...
KOZAAAAK! :) Ja tez chce takiego w domu
ps: niezla laska z tej japoneczki na filmiku :p
Za dużo to ja z tego filmiku nie zrozumiałem ale prezenterka śliczniutka! :)
Żal mi Waszej naiwności. Japońskie "roboty" są bezużyteczne (nie licząc jednego czy dwóch robotów ratunkowych). Wiem, że wielu z Was mi nie uwierzy, ale trudno. Byłem dwa razy na targach IREX w Tokyo Big Sight, i 99% tych wszystkich "robotów" to zabawki tudzież plastikowe lalki z kółkami, syntezatorem mowy i minikomputerem na pokładzie. Naprawdę, nie jest to nic specjalnego, przynajmniej na razie. Pewnie coś z tego wyjdzie za jakieś 20 lat, ale obecnie to chodzi o reklamę (w pewnym sensie) i rozgłos. A wszystko to (żyroskop, minikomputer i kamera) w efektownej formie "robota", no bo przecież nikt nie zachwycałby się, gdyby tą elektronikę wsadzić do np. sześciennego pudełka.
Co do "Japoneczki" na filmie - jeśli chodzi o prezenterkę, to jest CHINKA.
Mam nadzieję, że ktoś z Was, kto był w Japonii tudzież ma jakieś pojęcie o świecie, zrozumie, że wszystko co mówię to fakty. Serio.
Pozdrowienia z Tokio
Mówiłem, że nikt mi nie uwierzy. Ale też niczego innego nie oczekiwałem - proszę, żyjcie w swoim wymyślonym świecie, chciałbym tylko widzieć Wasze miny po przyjeździe do Japonii...
PS. To JEST Chinka. "Fani" Japonii powinni wiedzieć, że ona nie mówi po japońsku.
Co do prezenterki to się zgadza to jest Chinka, ale co do robotów to już nie bardzo. Oczywiście to co jest dostępne obecnie na rynku to tylko zmyślne atrapy ale niektóre firmy typu Honda itp. pracuja nad prawdziwymi robotami humanoidalnymi, przy których do poruszania się na dwóch nogach nie wystarcza tylko żyroskopy ale również potrzebne są silne jednostki logiczne analizujące dane z wszystkich sensorów i poruszjące nim. Dodatkowo obecnie nie wymyślono jeszcze baterii, które mogły by przez akceptowalny czas zasilać takiego robota. Z tego względu takie roboty mają "Plecaki" i kable podłączone na stałe do źródła zasilania.
Tokijczyk ma trochę racji. Gdy przeczytałem artykuł, to pomyślałem – super, fajnie, jakiś przełom. Ale oczekiwałem czegoś zupełnie innego – że robot podejdzie do roweru, wsiądzie na niego i zacznie jeździć. Gdy obejrzałem filmik, to się zawiodłem. Wygórowane oczekiwania? Może, ale to co jest pokazane na filmiku to nic innego niż to o czym wspomniał Tokijczyk – żyroskop, mikrokomputer i kamera. Pierwszym urządzeniami w których wykorzystano na szeroką skalę żyroskopy do sterowania były chyba rakiety V1, V2.
a chineczki/jaopneczki leca na europejczykow? pytam powaznie, chce sie tam wyprowadzic :))
Ale mi filozofia, każdy automatyk potrafi takie coś zbudować. Marketing to podstawa...
@el_triste
Może trzeba byłoby się zabrać na naszych uniwerkach za robienie takich rzeczy i trąbić o tym na cały świat, wtedy może choć trochę wizerunek naszego kraju się zmieni. U nas czasami robią naprawdę fajne rzeczy, ale nie wrzucają tego na youtube i niewiele ludzi się o tym dowiaduje. A może właśnie trzeba trąbić nawet o takich głupotach?
Finalne wydanie znakomitego klienta poczty elektronicznej stworzonego przez autorów przeglądarki...
Kup Teraz: 800 zł
Ilość przedmiotów: 1
Liczba ofert: 0
Data zakończenia: 2008-11-20 12:54:00
Lokalizacja: zielona góra