Pierwszy polski telefon komórkowy firmy Manta nieco rozczarowuje. Okazuje się, że tylko oprogramowanie zostało stworzone w Polsce, a urządzenie produkowane jest w Chinach. Współpraca ta zaowocowała telefonem mało funkcjonalnym i drogim, który raczej nie podbije naszego rynku. Manta nie rezygnuje jednak z ekspansji na polski rynek telefonów komórkowych i zapowiada wprowadzanie kolejnych, bardziej zaawansowanych modeli w okresie wakacji lub na jesieni tego roku.
Przez kilkanaście dni testowaliśmy telefon komórkowy MOB-60. Staraliśmy się obiektywnie ocenić jego funkcje, wygląd, możliwości i cenę. Urządzenie nie posiada zaawansowanych funkcji multimedialnych, charakteryzuje się niską jakością rozmów oraz sprawia wrażenie taniej "podróbki". Gdyby jego cena wynosiła ok. 150 zł byłby to hit, jednak 400 zł za komórkę, której zaletą jest kolorowy wyświetlacz i podobieństwo do markowych modeli to stanowczo zbyt wiele. Sprzedawcy, z którymi rozmawialiśmy również nie widzą w urządzeniu wielkiego potencjału handlowego - głównym powodem takiego stanowiska jest właśnie cena. Zapraszamy do obejrzenia prezentacji wideo.
Telefon Manty na pierwszy rzut oka robi dobre wrażenie. Został zaprojektowany "na podobieństwo" komórek Samsunga - duży kolorowy wyświetlacz (65 tys. kolorów) dostępny po otwarciu, srebrna obudowa i klawiatura, antena oraz chromowane akcenty. O aparacie już pisaliśmy w tekście Nadchodzą 'polskie' komórki.
Wyświetlacz
Kolorowy wyświetlacz jest bardzo czytelny. Dobry kontrast i ilość kolorów sprawiają, że bez problemu, w różnych warunkach oświetleniowych, można odczytać podstawowe informacje - zasięg sieci, poziom naładowania baterii, godzinę, datę i dodatkowe opcje. Mankamentem jest to, że oprócz zdefiniowanych tapet, które zmieniają się w regularnych odstępach, nie można ustawić na wyświetlaczu innej grafiki tła. Oczywiście nie każdy użytkownik komórki chce zmieniać sobie obrazek na wyświetlaczu, jednak brak takiej opcji w nowoczesnym urządzeniu to co najmniej niedopatrzenie.
| A co na to sprzedawcy? |
| Postanowiliśmy poznać opinię specjalistów - sprzedawców. O rozmowę poprosiliśmy pracownika firmy Tel-Car w jednym z punktów sprzedaży telefonów komórkowych.
Czy spotkał się Pan wcześniej z tym telefonem? I tak, i nie. Słyszałem o tym, że ma wejść na rynek, jednak nie miałem okazji mieć go w ręku. Jak oceniłby Pan funkcjonalność aparatu? Nie jest to przełom technologiczny. Telefon posiada tylko podstawowe funkcje. Firma Manta kojarzy mi się bardziej ze sprzętem DVD o raczej niskiej jakości. Podobnie oceniam telefon. Oczywiście mógłbym znaleźć co najmniej kilka używanych modeli o dużo lepszych parametrach, jednak niewykluczone, że klienci będą woleli zakupić nowe urządzenie, na gwarancji. Czy cena jest konkurencyjna? Raczej nie. 400 złotych to dosyć duży wydatek jak na telefon z "dolnej półki". Za te pieniądze można kupić zestaw na kartę. Manta nie posiada blokady SIM, czy ma to jakieś znaczenie? Jest to zaleta tego urządzenia. Zdejmowanie tych blokad nie jest wcale takie proste, jak by się mogło wydawać. Zależy to od modelu telefonu: ktoś musi napisać odpowiedni program, a zdejmując blokadę traci się gwarancję producenta. Lepiej, że MOB-60 nie ma tego zabezpieczenia. Czy 2 lata gwarancji to dobra oferta? Od jakiegoś czasu producenci markowych telefonów wprowadzają dwuletnią gwarancję jako standard. Choć należy podkreślić, że nie wszystkie nowe aparaty są nią obejmowane. Czy chciałby Pan mieć w swojej ofercie ten telefon? Aparat na pewno znajdzie kupców. Wyglądem przypomina nowoczesne typy telefonów, a przecież nie każdy musi mieć aparat fotograficzny czy odtwarzacz MP3 w swojej komórce. Tak naprawdę czas pokaże, czy będzie się opłacało sprzedawać ten produkt. Rozmawialiśmy również ze sprzedawcami w salonach IDEI, ERY i PLUSA. Nikt tam nie słyszał o nowym aparacie, ani o możliwości wprowadzenia go do oferty handlowej tych firm. Po bliższym zapoznaniu się z aparatem sprzedawcy raczej nie zauważyli istotnych wad telefonu, jednak przyznali, że cena jest trochę wygórowana. |
Telefon Manta MOB-60.Dzwonki
Redakcja PC World Komputer nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
"Urządzenie jet produkowane..." chyba czegoś tu brakuje.
Ewidentnie brakuje "s". Dziękujemy za uwagę - literka została uzupełniona.
Cytuję redakcję: "Dyskusyjne jest rozmieszczenie polskich liter. Wciskając guzik "2" sekwencja jest następująca: "a-b-c-2-ą-ć". Przy szybkim pisaniu jest to mało wygodne i intuicyjne."
A guzik prawda! Żaden producent (oprócz Nokii, która zawsze musi być inna niż wszyscy) nie stosuje takiego układu liter, bo to dopiero jest niewygodne! Wszyscy dają polskie literki za cyfrę! Poza tym, jeśli ktoś lubi wyrzucać kasę (bo ją ma) na esemesy w unikodzie (75 znaków zamiast 160, ale można stosować polskie litery), to nie kupi sobie tego szrota, tylko np. Motkę v600 albo jednego z Samsungów. Pewnie autor tekstu ma w łapce pierwszy raz telefon inny niż Nokii...
Prezentacja bardzo słaba, myślałem ze IDG to profesjonalne wydawnictwo. Prezentacja naprawde nie jest warta zamieszczenia i mysle że taka prezentacje moze zrobic każdy... jakość nagrania video i audio (mało dynamiki) sprawiają że prezentacje oceniam na 1+
dobre bo ....... polskie.
heheheheheh, no to sie nie popisali z tym telefonem
A czego sie mozna bylo spodziewac po firmie Manta? ;/
Prezentacja??
Trudno to tak nazwać, mój braciszek dostał kamerkę na komunię, i nagrywa o wiele lepsze "prezentacje" :))
Wykupili licencję na telefon sprzed 8 lat i cieszą się :)
Przecież to jakiś wcześniejszy ciamciung, tyle że różniący się szczegółami i oczywiście oprogramowaniem. Ja osobiście bym go nie kupił - nie dlatego, że to Manta, lecz raczej z powodu ceny: 400 zeta do zbyt dużo.zgadzam się że max. 150 można by jeszcze dać. Z drugiej strony: od dwóch lat mam Nokię 7650 i również nie widzę w niej powodów do zachwytu, a zwłaszcza jeśli chodzi o beznadziejne baterie (chyba do promocyjnych aparatów wkładali jakąś lipę). Więc jeśli ktos lubi łamane telefony...
A ja skomentuje "prezentacje", bo na telefon szkoda slow :/
1. Czy na prawde idg nie stac na cyfrowa kamere?? musi nagrywac takie rzeczy przy pomocy kamerki internetowej
2. Czy na prawde idg ni stac na jakies lepsze oswietlenie miejsca, gdzie kreca taka "prezentacje" (koszty swietlowki, to nie sa jakies grube miliony, a tylko kilka zlotych.
3. Czy na prawde nikt w idg nie pracuje, kto kiedykolwiek slyszal pojecia: czytelnosc przekazu, sens przekaz, itp.??
Mowiac krotko, nie robcie sobie jaj z widzow...
a ja sie bardzo ciesze, ze moja poczciwa 3330 nie ma polskich liter i zeby napisac 'c' wystarcza mi 3 klikniecia. i chyba wszyscy tak wola, bo szczerze to nigdy nie trafilem na ogonki w smsie. wiec uklad klawiatury manty jest jak najbardziej odbiciem oczekiwan klientow. ktos sie malo postaral nad artykulem i nie raczyl nawet sprawdzic jaka jest komorkowa rzeczywistosc.
Testowa wersja przeglądarki internetowej przygotowana przez Microsoft. Wśród nowości IE8 Beta dwa...
Kup Teraz: 1399 zł
Ilość przedmiotów: 4
Liczba ofert: 0
Data zakończenia: 2008-09-08 11:58:25
Lokalizacja: Częstochowa