Mark Russinovich, znany specjalista ds. zabezpieczeń, poinformował w swoim blogu, że dwa popularne programy do emulowania napędów optycznych - Alcohol oraz Daemon Tools - wykorzystują narzędzia, które bardzo przypominają osławione rootkity. Oznacza to, że aplikacje te ukrywają część swoich komponentów lub funkcji przed użytkownikiem komputera oraz innymi aplikacjami - za podobne działania koncern Sony Music został ostro skrytykowany przez opinię publiczną.
Alcohol i Daemon Tools to popularne emulatory CD - umożliwiają one użytkownikowi komputera stworzenie wirtualnego napędu optycznego, czyli folderu z danymi, który będzie rozpoznawany przez system jako dodatkowy napęd CD lub DVD. Jest to szczególnie przydatne np. podczas uruchamiania gier, które wymagają umieszczenia płyty CD w napędzie - dzięki wirtualnym napędom użytkownik nie musi wciąż zmieniać płyt (co jest szczególnie uciążliwe gdy gra wydana jest na kilku nośnikach). Zwolennikami takich aplikacji nie są niestety producenci gier, którzy z reguły traktują je jako narzędzia do nieautoryzowanego kopiowania gier - dlatego też stosują na nośnikach przeróżne systemy, mające uniemożliwić skopiowanie zawartości płyty do wirtualnego napędu. Nic więc dziwnego, że producenci emulatorów CD obmyślają coraz sprytniejsze sposoby obejścia zabezpieczeń, stosowanych przez wydawców gier... Okazało się, że twórcy aplikacji Alcohol i Daemon Tools postanowili wykorzystać w tym celu narzędzia niezwykle przypominające rootkity.
| Jak walczyć z rootkitami? |
| Rootkity to nowa generacja "szkodliwego oprogramowania". Ich siłą jest fakt, iż potrafią skutecznie ukrywać złośliwe oprogramowanie przed antywirusami i narzędziami systemowymi. Nie znaczy to jednak, że nie da się ich wykryć - szczegółową instrukcję znaleźć można w tekście "Rootkit - wykryj niewykrywalne".
|
| Komentuje Michał Jarski z polskiego oddziału firmy Internet Security Systems: |
Nie oznacza to jednak, że pochwalam stosowanie rootkitów w popularnych aplikacjach - moim zdaniem to pewien błąd w sztuce programowania, takie "pójście na skróty". Oczywiście, dla autorów programów najprostszym sposobem na obejście systemów zabezpieczających gry było ukrycia emulatora - problem w tym, że, moim zdaniem, w systemie operacyjnym nic nie powinno być ukrywane przed narzędziami diagnostycznymi. Może się bowiem zdarzyć, że ktoś zechce wykorzystać owe rootkity do ukrycia innych, niebezpiecznych programów - np. wirusów lub koni trojańskich. Dość łatwo wyobrazić sobie taki scenariusz - tym bardziej, że zarówno Alcohol, jak i Daemon Tools to bardzo popularne aplikacje. Jakiś autor wirusów może uznać, że społeczność graczy jest odpowiednio duża, by wykorzystać ich komputery do stworzenia kolejnego botnetu - wystarczy, że stworzy on np, nowy mod do popularnej gry, w którym ukryty będzie wirus korzystający z tego samego rootkitu. |
Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
no
Tak
W
paragon
GG
Może
Wersja Release Candidate kolejnej odsłony popularnego klienta FTP. Możliwości programu obejmują...