WWW ma 15 lat
Piotr Zalewski
8 sierpnia 2006 16:38
6 sierpnia 1991 roku Tim Berners-Lee z genewskiego laboratorium CERN udostępnił pierwszą bardzo wczesną wersję oprogramowania Web. Potem wypadki potoczyły się szybko. W listopadzie 1992 roku było 26 serwerów Web online. 22 kwietnia 1993 powstała przeglądarka graficzna Mosaic, a 30 kwietnia 1993 roku CERN udostępnił za darmo technologię Web.
Tim Berners-Lee Wiadomość, którą 15 lat temu napisał Tim Berners-Lee, uważany za twórcę WWW, można nadal przeczytać w archiwum grupy dyskusyjnej alt.hypertext na Google Groups. U podstaw projektu leży idea, aby jak największa ilość informacji akademickiej była dostępna za darmo i dla wszystkich, głosi fragment postu, który jest właściwie aktualny do tej pory, z tym, że informacją dzieli się cały świat a nie tylko środowisko akademickie.
Za najbardziej rewolucyjną cechę WWW uważa się mariaż ideii hipertekstu z siecią internet. To na bazie tego pomysłu powstał m.in. system URI (Uniform Resource Identifier), którego używa się najczęściej do podawania adresów WWW.
Prawdziwy przełom przyniosło powstanie graficznej przeglądarki WWW "Mosaic", która dzięki graficznemu interfejsowi użytkownika spowodowała, że Web stało się najpopularniejszym protokołem sieci. Twórca Mosaic, Marc Andreessen został współzałożycielem Netscape Co - firmy, która stworzyła najpopularniejszą przeglądarkę internetową drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych.
Komentarze
Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- ocena:
brak oceny
- IP: 83.29.44.66
- 08-08-2006, 17:39
'To na bazie tego pomysłu powstał m.in. system URL (Uniform Resource Identifier), którego używa się najczęściej do podawania adresów WWW.'
google nie działa?
URL - Uniform Resource Locator
URI - Uniform Resource Identifier
(literki chyba też się pomyliły).
uri zazwyczaj opisuje zawartość pliku (np: hasze w sieciach p2p), a urle zawyczaj opisują ścieżkę i nazwę pliku (np: odnośniki hipertekstowe).
- ocena:
brak oceny
- IP: 83.5.129.114
- 08-08-2006, 18:04
Oczywiście. Dziękuję za uwagę i przepraszam za pomyłkę.
- ocena:
brak oceny
- IP: 80.50.191.138
- 09-08-2006, 09:46
do autora
proponowałbym zmienic URI (Uniform Resource Identifier) na URL ( Uniform Resource Locator ) bo ten jest wykorzystywany przy lokalizowaniu stron www ( jeśli się mylę to proszę mi podac urio do google :P )
- ocena:
brak oceny
- IP: 193.219.28.146
- 09-08-2006, 10:05
URL jest podzbiorem URI
z Wikipedii, http://en.wikipedia.org/wiki/Uniform_Resource_Locator
"Each URL uniquely identifies each document and thus is a URI itself, but URL syntax is such that the identifier allows one to also locate each of these documents. Thus, a URL functions as the document's address.
Historically, the terms have been almost synonymous as almost all URIs have also been URLs. For this reason, many definitions in this article mention URIs instead of URLs; the discussion applies to both URIs and URLs.".
URI jest większym systemem, którego częścia jest URL.
Pozdrawiam,
PZ
- ocena:
brak oceny
- IP: 83.31.115.82
- 09-08-2006, 10:44
To było dziś na Onecie (proszę uważnie przeczytać o osobach: Louis Pouzin, Robert Kahn i Vinton Cerf):
Le Monde - Stéphane Foucart/08.08.2006 13:56
Fatalne zaniechanie
Gdyby Francuzom wystarczyło konsekwencji, to oni panowaliby dziś nad internetem. A raczej nad Cykladami – jak miała nazywać się ich własna wersja sieci
Oczywiście, teraz to jest stara historia. Ale kiedy skończył ją opowiadać, zapytano go, czy nie jest mu trochę przykro. Czy w głębi serca nie czuje goryczy. Ze zdziwioną miną odpowiedział, że nie. Że zrobił to, co miał do zrobienia, to wszystko. Nie, naprawdę, Louis Pouzin nie jest rozgoryczony.
A jednak miałby ku temu powody. Francuski inżynier i badacz zasługuje na kilka ważnych rozdziałów w historii internetu, ale jego nazwisko można znaleźć tylko w przypisach na dole strony. Robert Kahn i Vinton Cerf, dwaj współwynalazcy sieci, czerpali inspirację z jego pomysłów i są do dziś wysoko cenieni w Stanach Zjednoczonych. On zaś jest całkowicie nieznany w swoim kraju. Dopiero w marcu 2003 roku, ponad trzydzieści lat po jego pierwszych osiągnięciach, minister szkolnictwa wyższego i badań, pani Claudie Haigneré, wpadła na pomysł odznaczenia go orderem Legii Honorowej. (...)