PC World
czwartek 8 stycznia 2009

Aktualności: Biznes

Wersja do wydruku Powiadom znajomego Podyskutuj na forum Odsłuchaj materiał RSS Wykop to! Delicje rozmiar czcionki A A A

Google cię po(d)słucha - dla twojego dobra

Newsroom IDG.pl/ŁB
5 września 2006 22:06

Google pracuje nad oprogramowaniem, które będzie nasłuchiwać dźwięków w okolicy komputera. Dzięki nim aplikacja spod znaku najpopularniejszej wyszukiwarki na świecie zdoła serwować lepsze, bardziej dostosowane do wymagań użytkownika reklamy.

Google zależy przede wszystkim na "wsłuchaniu się" w dźwięki dobiegające z telewizora. Peter Norvig, dyrektor działu badawczego w Google, twierdzi, że opracowywane właśnie technologie znajdą się w prawdziwych aplikacjach "raczej wcześniej niż później".

Zgodnie z zapowiedziami, słyszane w tle dźwięki da się odfiltrować i oczyścić do tego stopnia, że roczne nagranie istotnych z punktu widzenia reklamy śladów nie powinno zajmować więcej niż kilka gigabajtów (dla jednego użytkownika).

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by połączyć informację o ścieżce audio z danymi na temat odwiedzanych przez właściciela komputera stron. Dzięki temu sprofilowane, dostosowane do jego potrzeb reklamy pojawią się w Internecie, a nawet - po nawiązaniu odpowiednio szerokiej współpracy - w telewizji!

Jak obawiają się redaktorzy portalu The Register, takie oprogramowanie bardzo szybko może wyewoluować w stronę aplikacji, które korzystają z mikrofonu oraz kamer internetowych podłączonych do komputera. A świadomość ciągłego przebywania pod obserwacją wcale nie musi być wygodna...

Wystaw ocenę: 
 Średnia ocena: 
(Głosów: )

Komentarze

Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

wnuku

  • ocena: brak oceny
  • IP: 195.150.178.36
  • 05-09-2006, 22:31

takie pytanie... kto zainstaluje program który go będzie podsłuchiwał tylko po to żeby wiedzieć jakie reklamy mu pokazywać? Jaki procent ludzi (jeśli tacy ludzie) lubi reklamy do tego stopnia by instalować dodatkowe oprogramowanie do ich dopasowywania do siebie? Taki cel przecież ma wiele spyware - analizuje ruch nosiciela a potem spamuje skrzynkę odpowiednio dobranymi reklamami. Już sam fakt podsłuchiwania nikomu się nie spodoba.

Vladi

  • ocena: brak oceny
  • IP: 213.238.121.203
  • 05-09-2006, 22:59

wnuku, masz rację, trudno się z Tobą nie zgodzić, niemniej jednak w komentarzu do jednego z wcześniejszych newsów pisałem, że globalna polityka internetowa ma na celu zdobywanie jak największej informacji o użytkownikach (na różne sposoby), które to informacje MOGĄ w przyszłości zostać przeciwko ludzkości skierowane. Przytaczałem m.in. Microsoft z z calym tym Live Net czy jak to sie tam nazywa. Cokolwiek chcesz zrobic na stronach www M$, pobrac program, wszelkie wersje beta, skorzystac z uslug (a jest ich coraz wiecej, monopol sie rozciaga...), to musisz przebrnac przez proces rejestracji (musisz miec ten kretynski MS Net Passport czy jakos tak) i podac dane (nie wnikam, prawdziwe czy nie, to inna sprawa, chodzi o sam fakt). Niedlugo dojdzie do tego, ze rejestracja windows bedzie obowiazkowa, bo inaczej nie bedzie system dzialal. Albo na przyklad zeby skasowac plik z dysku bedziesz musial byc zarejestrowanym uzytkownikiem MSN, bo inaczej nie bedzie to mozliwe. Juz teraz obserwuje sie powolne przechodzenie od aplikacji lokalnych do aplikacji, ktore dzialaja w sieci... No to tylko pomysl dalej... A wracajac do tematu, Google chce wypuscic program, ktorego nie musisz zainstalowac. Ale sama przez nich opracowana technologie mozna wykorzystac w programach, ktore beda dzialac BEZ twojej wiedzy albo tez jako komponenty programow codziennego uzytku. Spojrz, ogladasz TV (publiczna, bo za nia sie placi (podobno) abonament, do innych nie ma sie co czepiac, bo rekalmy sa bo za friko sie patrzy) i nie masz wplywu na to, ze sa reklamy. No to wlasnie, kolejna po Office 2007 wersja pakietu bedzie np. wyswietlala reklame przy uruchomieniu Worda, ktorej tresc bedzie zalezec od... wbudowanego systemu podsluchu... Czyz to nie smieszne??? Nie, to nie jest smieszne, bo za jakis czas okaze sie, ze mit wielkiego brata wcale nie byl tylko mitem i fantazja i ze wladze nad swiatem sprawuje kilka osob na czele jednego koncernu... nie pije bynajmniej do MS, bo sa inne, gorsze... Pozdrawiam!

grzesiek

  • ocena: brak oceny
  • IP: 81.219.231.37
  • 05-09-2006, 23:22

Czyżby google znalazło nowy kierunek rozwoju... SPYWARE?

Oby nie bo zbyt dobrzy w tym co robią więc mogłoby być nieprzyjemnie...
(Choć pewnie kasy trochę by zbili kosztem użytkowników o których zbierają dane od kilku lat na potzreby wyszukiwarki, desktopu etc. ;D )

houston

  • ocena: brak oceny
  • IP: 193.219.28.146
  • 05-09-2006, 23:43

dlatego przechodze na wone oprogramowanie tam gdzie sie da juz nie ma m monopolu M$ jeszcze tylko zostal hmm system ale tak wszelkie aplikacje sa juz "wolne" :)
wole uciec w ten sposob zeby mnie "wielki brat tak nie inwigilowal" :)

komisarz

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.6.98.205
  • 06-09-2006, 00:21

do Houston(a): Dobrze, wolne oprogramowanie, ale dlaczego? Domyślam się, że dlatego, że masz dostęp do źródeł i możesz sprawdzić co w środku siedzi (ciekawe jaki procent, a raczej promil, użytkowników to robi?). Tylko tyle. To, że dany program jest na jakiejś licencji OS nie znaczy, że nie ma w środku gówna, tylko, że od razu o tym wiadomo. Google samo podaje ci taką informację, a więc gdzie jest różnica? Jeżeli jest to raczej na niekorzyść OS, bo tam musisz te źródła sam sprawdzić - zakładając, że umiesz, ja nie)

Pysiak

  • ocena: brak oceny
  • IP: 62.21.117.48
  • 06-09-2006, 02:19

Creepy.

Coz, "Google is das opium des volkes" - parafrazujac Marksa.

polecam jako mechanizm rownowagi poczytac http://google-watch.org

nobody

  • ocena: brak oceny
  • IP: 80.24.25.187
  • 06-09-2006, 06:33

A ludzie nadal będa korzystać z ich usług mimo wiedzą ze google wchodzi z butami w ich prywatność.

jabkowy

  • ocena: brak oceny
  • IP: 217.74.68.2
  • 06-09-2006, 08:49

troche sobie pojechali...za daleko kurczak!

nafali

  • ocena: 4
  • IP: 193.27.82.225
  • 06-09-2006, 10:21

Google chyba dostosowuje się bardziej do ogarniającej nas ideologii poprawności politycznej implementowanej nam małumi kroczkami.
Czyli, wg tego: kto obawia się inwigilacji (przezroczstości) jest kwalifikowany jako posiadający cechy mogące ewoluować do stanu niewystaczająco zdecydowanego sprzyjania walce z terroryzmem, antysemityzmem, ksenofobią i ograniczaniem rozwoju postępowego postępu.

michna3

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.17.151.6
  • 06-09-2006, 15:16

A co to za problem dorobic sobie przy mikrofonie przelacznik on/off???

AUKCJE

Nawigacja Mio MOOV C725 Z mapami Europy 38 PAŃSTW

Kup Teraz: 1755 zł
Ilość przedmiotów: 10
Liczba ofert: 0
Data zakończenia: 2009-01-18 23:49:07
Lokalizacja: Szczecin





IDG
© copyright 1999-2008 IDG Poland SA
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (+48 22) 321 78 00  fax (+48 22) 321 78 88