PC World
środa 7 stycznia 2009

Aktualności: Internet

Wersja do wydruku Powiadom znajomego Podyskutuj na forum Odsłuchaj materiał RSS Wykop to! Delicje rozmiar czcionki A A A

"Znak wodny" zamiast DRM

Newsroom IDG.pl/LK
18 września 2006 08:43

Otwarty niedawno w Niemczech internetowy sklep muzyczny Akuma oferuje użytkownikom ok. 350 tys. plików do pobrania. Nagrania kodowane są w formacie MP3, co oznacza, że przed nielegalnym powielaniem nie zabezpiecza ich system DRM. Zamiast niego skorzystano jednak z technologii "znakowania wodnego", opracowanej w Fraunhofer Institute for Integrated Circuits.

Przypomnijmy, iż systemy DRM mogą być stosowane jedynie w przypadku utworów zapisanych w formacie WMA. Jednak nie wszystkie wytwórnie fonograficzne godzą się na dystrybucję swoich nagrań w tym formacie. Stąd decyzja firmy H2 Media Factory GmbH, właściciela Akumy, o dystrybucji plików kodowanych do formatu MP3. Zarejestrowani użytkownicy sklepu Akuma, który obecnie znajduje się w fazie beta testów, mogą wykonywać dowolną liczbę kopii zakupionych plików, nagrywać je na płytach CD i zapisywać w pamięci przenośnych odtwarzaczy. Pliki oferowane są w jakości bitrate'u od 192 do 320 kbps. Pobranie jednego utworu kosztuje 0,89 euro (1,13 USD), a całego albumu - 4,49 euro (dostępnych jest kilka metod płatności, od transferu elektronicznego po PayPal).

Jak już wspomniano, obecnie w ofercie sklepu znajduje się 350 tys. plików, a do końca roku planowane jest dwukrotne powiększenie katalogu. Dzięki zastosowaniu formatu MP3, pliki dostępne w serwisie mogą być odtwarzane niemal na wszystkich przenośnych odtwarzaczach muzycznych. Do każdego sprzedanego pliku dodawany jest unikalny "znak wodny", zmieniający strukturę zapisanych w pliku danych w sposób niedostrzegalny dla ludzkich zmysłów (np. nieznaczne zmiany głośności w krótkim fragmencie utworu). Ponadto plik taki może zostać wyśledzony, jeśli jego kopia trafi do sieci bezpośredniej wymiany plików, co z kolei - na podstawie historii zakupów sklepie - pozwala zidentyfikować użytkownika wprowadzającego muzykę do nielegalnego obiegu.

O technologii znakowania wodnego, opracowanej przez Fraunhofer Institute for Integrated Circuits, pisaliśmy już w artykule "Słuchasz "empetrójek"? Będziesz namierzany". Jak mówił rzecznik instytutu przy okazji prezentacji technologii: "Jeśli kupujesz album muzyczny w Internecie, nagrywasz piosenki na płytę CD i dajesz ją znajomemu, ten zaś umieszcza nagrania w sieci wymiany plików, nasz system powiąże pliki z twoją osobą. Takie rozwiązanie może w oczywisty sposób przyczynić się do ograniczenia muzycznego piractwa". Szerokiemu gronu technologia zaprezentowana została na tegorocznych targach CeBIT.

Wystaw ocenę: 
 Średnia ocena: 
(Głosów: )

Komentarze

Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

ber

  • ocena: 5
  • IP: 194.126.238.131
  • 18-09-2006, 09:04

Też mi zabezpieczenie. Wystarczy porównać binarnie np 10 plików zakupionych przez 10 róznych osób i wszystko ładnie widać gdzie zazwyczaj jest ten ich "znak wodny"

max

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.144.110.188
  • 18-09-2006, 09:19

a nie wystarczy tego przekodowac? np. z innym bitratem i joint-stereo? Nie wierze, ze ten znak wodny przetrwa takie traktowanie

Macius

  • ocena: brak oceny
  • IP: 194.187.181.234
  • 18-09-2006, 09:24

Jezu, ludzie, a skąd u Was taka chęć do łamania tych zabezpieczeń? Jak Wam sie nie podoba idea zabezpieczania, to nie kupujcie takich plików. Nikt nie kupi - producent uzna, że to nie ma sensu i wycofa zabezpieczenia. Lub obniży ceny - tak czy owak bedziecie zadowoleni pewnie. Po co od razu łamać, krakować, kraść?

max

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.144.110.188
  • 18-09-2006, 11:00

re anonim: ciekawe. jesli tak by to wygladalo, to chyba dosc latwo byloby wykombinowac w jakich pasmach szukac tego tajemniczego "glosu", i odpowiednio go traktowac filtrami.
oczywiscie na kazda metode znajdzie sie inna metoda:)
ogolnie caly pomysl popieram - zwlaszcza jesli mialby wyprzec durny DRM.

Michoo

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.8.214.242
  • 18-09-2006, 12:30

Jedna piosenka 3,5zł, album 17,5zł. Jak dla mnie rewelacja. Zaraz się rozejrzę co mają w ofercie....

Michoo

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.8.214.242
  • 18-09-2006, 12:39

Eeee???
"Pobranie jednego utworu kosztuje 0,89 euro (1,13 USD), a całego albumu - 4,49 euro"
Tu jakby cos innego widze:

Sign Of The Cross von Avantasia 6:24 1.09
Gesamtes Album 12.99

Nothing Else Matters von Gregorian 5:30 1.09
Gesamtes Album 10.99


MP3 256 kbit/s CBR - jakość przyzwoita, ale za cenę wolę moje mp3ki zgrywane z kasety. (4.5zł na allegro)

Tomir Wojna

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.8.1.113
  • 18-09-2006, 15:11

A ja bym chciał zobaczyć, jak na gruncie polskiego prawa ktokolwiek chciałby oskarżyć o coś takiego "powiązanego" użytkownika.

Równie dobrze, można "powiązywać" sprzedawcę noży z gościem, który popełnił morderstwo.

Nookie

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.20.197.149
  • 19-09-2006, 00:37

hmm, troche dziwne ze wszystkie utworki kodowane sa ze stala wartoscia bitrate CBR, lepsza jakosc uzyskuje sie przy zmiennym kodowaniu VBR. Jednak wydaje mi sie, ze jesli zastosowaliby VBR, nie mozliwe byloby dokonywanie "nieznacznych zmian głośności w krótkim fragmencie utworu", ale moge sie tez mylic... :)

maciek42

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.20.170.241
  • 25-09-2006, 20:29

Chciałbym zauważyć, że to jest narazie najlepszy sposób na zabezpieczanie plików, bo nie wymusza uzytnikowi żadnych konkretnych programów, odtwarzaczy. A po co się tak meczyć z roszyfrowaniem tego pliku z znakiem wodnym?? Jak ktoś będzie chciał mieć plik niezbezpieczony to na pewno nie bedzie się męczył z dekodowaniem, szukaniem znaków wodnych itd. tylko uzyje niezabezpieczonej płytki. Tutaj znak wodny ma ta przewagę nad DRM, że gdy chemy zgrać plik przez tak zwaną "dziurę analogową" to aby uzyskac plik o takiej samej jakości musimy nagrać także ten znak wodny. W przypadku DRM, muzyka trafia bez żadnych zabezpieczeń do wyjścia audio i z tamtąd można w bardzo prosty sposób zgrać.

P06an1n

  • ocena: brak oceny
  • IP: 62.233.167.178
  • 29-09-2006, 14:03

a co sie stanie ze "znakiem wodnym" w przypadku przeencodowania pliku np na VBR.. z tego co wiem w kompresji mp3 nastepuje "odcinanie" pewnych dzwiekow ktore sa i tak nieslyszalne dla czlowieka (np. bardzo krotki fragment nastepujacy po glosniejszym, ze juz o dzwiekach z poza pasma slyszalnego nie wspomne)...

lol

  • ocena: 5
  • IP: 62.233.185.38
  • 06-11-2006, 23:48

Jak twórcy przeczytają komentarz bera to pewnie wyskoczy im niezły zonk:D
W ten sposób można przypadkowym klientom udowodnić piractwo <lol> Trzeba przyznać, że sie starali...

lol jeszcze raz

  • ocena: 5
  • IP: 62.233.185.38
  • 07-11-2006, 00:09

"ber: Nie calkiem. Znak wodny jest nakladany na poziomie zrodlowego dzwieku, a nie binarnych zakodowanych danych. Prawdopodobnie po porownaniu okaze sie, ze kazdy z tych 10 plikow jest KOMPLETNIE inny. Co wiecej, znak zostanie pewnie nawet po przejsciu przez konwersje cyfrowy->analogowy->cyfrowy. To naprawde jest skuteczne.
I zdecydowanie wole to od DRMa..."

A więc lepiej przechwycić dźwięk analogowo z takiego pliku i zapisać cyfrowo np w wav. Potem zrobić to samo z drugim plikiem. Następnie porównać przebiegi obu utworów i je uśrednić. Efekt - znak wodny całkowicie zamazany, jakość nie gorsza od oryginalnej ze znakiem wodnym. A potem to można skompresować normalnie do mp3 ogg czy innych plików.

AUKCJE

Idealny Garmin nuvi 250W FOLIA od 1zł BCM

Cena: 215 zł
Ilość przedmiotów: 1
Liczba ofert: 8
Data zakończenia: 2009-01-13 20:29:58
Lokalizacja: bytom





IDG
© copyright 1999-2008 IDG Poland SA
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel. (+48 22) 321 78 00  fax (+48 22) 321 78 88