Nikon D3 to pierwszy model tego producenta, który wyposażono w matrycę typu full frame. Lustrzanka została przygotowana z myślą o fotografach prasowych. Odgłos pracy D3 w trybie seryjnym przypomina dźwięk karabinu maszynowego - nowa lustrzanka Nikona jest w stanie rejestrować aż 9 klatek na sekundę w pełnej rozdzielczości. Gdy zmniejszymy zaś ilość rejestrowanych pikseli do 5 milionów, Nikon D3 w ciągu sześćdziesiątej części minuty będzie w stanie zarejestrować 11 obrazów. Jeszcze trochę poczekamy a lustrzankami da się kręcić filmy, i to w mega-rozdzielczoości.
Konstruktorzy Nikona zastosowali autofokus dysponujący aż 51 polami (dla porównania w nowym amatorskim D60 są tylko 3, a 9 w średniej klasy Canonie EOS-ie 20D) oraz nie odchylany monitor LCD o super rozdzielczości 920 tysięcy pikseli (EOS 1Ds Mark III dysponuje ekranem o rozdzielczości 230 tysięcy piskeli). Jak przystało na nowoczesną lustrzankę Nikon D3 został wyposażony w Live View, które działa w dwóch trybach AF - opartym na detekcji fazy (konieczność przymykania lustra w momencie pomiaru) i detekcji kontrastu znanym z aparatów kompaktowych. Pod tym względem aparat charakteryzuje wyższa funkcjonalność niż konkurencyjnego pełnoklatkowca spod znaku Canona, który nie został przystosowany do ustawiania ostrości tą drugą metodą.
Więcej informacji:
Pojedynek na lustrzankowym szczycie
EOS Ds Mark III to już trzecia odsłona aparatu DSLR typu "full frame" Canona. Model zachwyca swoich potencjalnych nabywców nie tylko wielkością, ale i rozdzielczością swojej matrycy CMOS - oferuje fotografom przeszło 21 milionów pikseli. Ta rekordowa jak na cyfrowy aparat małoobrazkowy dokładność sensora (niedługo rekord ten pobije jednak flagowy produkt Sony). Niektórzy porównują nawet możliwości nowego "deesa" do aparatów średnioformatowych. Porównania takie jednak mogą odnosić się tylko do rozdzielczości - inne właściwości obrazu (jak na przykład plastyka) z matrycy o wymiarach 48 x 36 mm nie będą już łatwo porównywalne.
Aparat został wyposażony w dwa procesory Digic III, układ pomiaru ostrości dysponujący 19 punktami w okładzie krzyżowym i 26 polami wspomagającymi. W aparacie zastosowano także opisywaną już u nas funkcję podglądu na żywo - obraz wyświetlany jest na 3-calowym (niestety nie odchylanym) monitorze LCD. Aparat pozwala na zapis zdjęć z maksymalną częstotliwością 5 klatek na sekundę. Nie jest to wybitny wynik w porównaniu z lustrzankami dla fotoreporterów. "Dees", tak jak jego poprzednicy został przygotowany z myślą o fotografach studyjnych (szybkostrzelną lustrzanką reporterską Canona jest model EOS 1D Mark III, który nie dysponuje pełna klatką, za to łowi aż 10 obrazów na sekundę).
Więcej informacji:
Pojedynek na lustrzankowym szczycie