Redakcja PC World Komputer nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Daniel Kiedrzynek List otwarty do uczestników i obserwatorów konkursu.
Dobiega końca nasz konkurs, konkurs bez wielkich idei, którego zasady dawno już zostały wypaczone, tu zaczął liczyć się spryt nawet podstęp, a nie potrzeba modernizacji komputera. Kupując miesiąc temu składak starych i nowych podzespołów miałem przyjemność {?} oglądać w komisach pożółkłe rzęchy w cenie 200-500 zł, takie jakie posiada połowa uczestników. Rozumie ich potrzeby. Starocie nawet z Windows-em 98 uruchamiają się długo, nie wiele można na nich zrobić, obciąża je nawet Internet. Uczestnicy {-lub}{-i}ich rodzice ciężko pracują, często ledwo wiążąc koniec z końcem, nie stać ich na luksus zakupu nowego komputera. Ale Ci Młodzi Uczestnicy mają bogactwo w sobie, wielki bezcenny skarb. Są inteligentni, ambitni, kreatywni. Odznaczyli swój udział w popularnym konkursie, pozostaną na fali, ja również. Z netu korzystam 3 tygodnie prowadząc dialog z tysiącami – to sukces, mój pierwszy wielki sukces. Włączyłem do gry większość uczestniczących w konkursie osób, by umocnić słabość tych, którzy się chwieją. Nie chcę litości, chcę walczyć, tu i wszędzie, teraz i zawsze, czerpać korzyści z twórczych decyzji i ponosić ryzyko błędnych działań, tak jak nasi przodkowie, którzy eksperymentując z przyrodą wyciągnęli nas z jaskiń przez erę agrarną i przemysłową do ery informatycznej. Ten zew-pęd do rozwoju powinien połączyć nas we wspólnej sprawie. Chcę zrezygnować. Zrezygnować z nagrody jakakolwiek by ona nie była, przeznaczyć ją do licytacji a pozyskane z aukcji fundusze {wg. wartości netto} na cele charytatywne w imieniu już nie własnym, ale wszystkich uczestników walki. Bo większym szczęściem jest dawać{J.Ch.}.
Z wyrazami szacunku
Daniel Kiedrzynek
Niepoprawny marzyciel
Daniel Kiedrzynek List otwarty do uczestników i obserwatorów konkursu.
Dobiega końca nasz konkurs, konkurs bez wielkich idei, którego zasady dawno już zostały wypaczone, tu zaczął liczyć się spryt nawet podstęp, a nie potrzeba modernizacji komputera. Kupując miesiąc temu składak starych i nowych podzespołów miałem przyjemność {?} oglądać w komisach pożółkłe rzęchy w cenie 200-500 zł, takie jakie posiada połowa uczestników. Rozumie ich potrzeby. Starocie nawet z Windows-em 98 uruchamiają się długo, nie wiele można na nich zrobić, obciąża je nawet Internet. Uczestnicy {-lub}{-i}ich rodzice ciężko pracują, często ledwo wiążąc koniec z końcem, nie stać ich na luksus zakupu nowego komputera. Ale Ci Młodzi Uczestnicy mają bogactwo w sobie, wielki bezcenny skarb. Są inteligentni, ambitni, kreatywni. Odznaczyli swój udział w popularnym konkursie, pozostaną na fali, ja również. Z netu korzystam 3 tygodnie prowadząc dialog z tysiącami – to sukces, mój pierwszy wielki sukces. Włączyłem do gry większość uczestniczących w konkursie osób, by umocnić słabość tych, którzy się chwieją. Nie chcę litości, chcę walczyć, tu i wszędzie, teraz i zawsze, czerpać korzyści z twórczych decyzji i ponosić ryzyko błędnych działań, tak jak nasi przodkowie, którzy eksperymentując z przyrodą wyciągnęli nas z jaskiń przez erę agrarną i przemysłową do ery informatycznej. Ten zew-pęd do rozwoju powinien połączyć nas we wspólnej sprawie. Chcę zrezygnować. Zrezygnować z nagrody jakakolwiek by ona nie była, przeznaczyć ją do licytacji a pozyskane z aukcji fundusze {wg. wartości netto} na cele charytatywne w imieniu już nie własnym, ale wszystkich uczestników walki. Bo większym szczęściem jest dawać{J.Ch.}.
Z wyrazami szacunku
Daniel Kiedrzynek
Niepoprawny marzyciel
Daniel Kiedrzynek List otwarty do uczestników i obserwatorów konkursu.
Dobiega końca nasz konkurs, konkurs bez wielkich idei, którego zasady dawno już zostały wypaczone, tu zaczął liczyć się spryt nawet podstęp, a nie potrzeba modernizacji komputera. Kupując miesiąc temu składak starych i nowych podzespołów miałem przyjemność {?} oglądać w komisach pożółkłe rzęchy w cenie 200-500 zł, takie jakie posiada połowa uczestników. Rozumie ich potrzeby. Starocie nawet z Windows-em 98 uruchamiają się długo, nie wiele można na nich zrobić, obciąża je nawet Internet. Uczestnicy {-lub}{-i}ich rodzice ciężko pracują, często ledwo wiążąc koniec z końcem, nie stać ich na luksus zakupu nowego komputera. Ale Ci Młodzi Uczestnicy mają bogactwo w sobie, wielki bezcenny skarb. Są inteligentni, ambitni, kreatywni. Odznaczyli swój udział w popularnym konkursie, pozostaną na fali, ja również. Z netu korzystam 3 tygodnie prowadząc dialog z tysiącami – to sukces, mój pierwszy wielki sukces. Włączyłem do gry większość uczestniczących w konkursie osób, by umocnić słabość tych, którzy się chwieją. Nie chcę litości, chcę walczyć, tu i wszędzie, teraz i zawsze, czerpać korzyści z twórczych decyzji i ponosić ryzyko błędnych działań, tak jak nasi przodkowie, którzy eksperymentując z przyrodą wyciągnęli nas z jaskiń przez erę agrarną i przemysłową do ery informatycznej. Ten zew-pęd do rozwoju powinien połączyć nas we wspólnej sprawie. Chcę zrezygnować. Zrezygnować z nagrody jakakolwiek by ona nie była, przeznaczyć ją do licytacji a pozyskane z aukcji fundusze {wg. wartości netto} na cele charytatywne w imieniu już nie własnym, ale wszystkich uczestników walki. Bo większym szczęściem jest dawać{J.Ch.}.
Z wyrazami szacunku
Daniel Kiedrzynek
Niepoprawny marzyciel
Kup Teraz: 1286 zł
Ilość przedmiotów: 1
Liczba ofert: 0
Data zakończenia: 2008-09-08 14:17:18
Lokalizacja: Warszawa
W przyszłym tygodniu nastąpią oficjalne prezentacje nowych modeli cyfrowych lustrzanek fotograficznych firm Sony i Panasonic. Będzie to przedsmak tego, co czeka nas na zbliżających się targach fotograficznych Photokina.